Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Artykuł: <<< 2021-12-17 >>>

 

Grupa MAK: parasol dla każdego

 

Nawigacja

2021-12-20  

|<<

   

 >>|

2021-12-17  

<<<

>>>

 >>|

2021-12-16  

|<<

     

 

Data publikacji: 2021-12-17

Dz.U. nr: 5389

Więcej niż sukcesja

(MAK)

Sukcesja to dzisiaj dla pośrednictwa ubezpieczeniowego temat bardzo aktualny. W obu kanałach - i agencyjnym, i brokerskim - rynek ubezpieczeniowy ruszył w tym samym czasie. Lata lecą i agentom, i brokerom. Co oczywiste, modele pracy, rodzaj działalności różnią się między sobą. Ale w obu przypadkach w końcu pojawia się pytanie: co dalej?

- Dariusz Daraż, wiceprezes MAK Ubezpieczenia

 

Część pośredników, po wielu latach pracy na rynku ubezpieczeń, zaczyna się zastanawiać, co zrobić ze swoją firmą, ze swoim dorobkiem życia, który stanowi przecież często wielką dumę dla twórcy sukcesu.

Najważniejszy jest człowiek

I tu pojawia się wizja Grupy MAK, czyli projekt "Sukcesja". Najważniejsze założenie projektu to: człowiek jest najważniejszy. Człowiek, jego relacje, podejście, przyzwyczajenia, często unikalny styl pracy. MAK zaprasza pod swoje skrzydła nie firmy jako takie, ale właśnie ludzi, którzy swoje biznesy przez lata z sukcesem rozwijali. Chcemy, by rozwijali je dalej, wspólnie z Grupą MAK. Uważamy, że kluczowe jest, by cały proces sukcesji był rozłożony w czasie. Wynika to z tego, że w naszej branży relacje miedzy ludźmi są szalenie ważne. Skoro ktoś stworzył własną pracą firmę z sukcesem, to znaczy, że wiedział, jak to zrobić, zna swoich współpracowników i klientów. Wierzymy, że potrafimy do tych wartości coś jeszcze dołożyć, ale pracując razem. Dlatego stawiamy na współdziałanie.

Rozwijając nasz projekt, doszliśmy do wniosku, że określenie "sukcesja" to jednak za mało. Bo nie chodzi tylko o zmianę pokolenia, przekazanie pałeczki, czy oddanie biznesu w bezpieczne ręce. Często zdarza się, że właściciel firmy z biznesu wcale wychodzić nie chce. Ma szerszą optykę, myśli długoterminowo. Zdaje sobie sprawę, że jeszcze dzisiaj radzi sobie świetnie, ale nie chce ryzykować, że za rok albo dwa straci klientów. Dlatego decyduje się już teraz wejść w mariaż z większym podmiotem, mieć poczucie bezpieczeństwa co do przyszłości. Jako Grupa MAK chcemy uzupełniać jego wiedzę, know how. Dać dostęp do narzędzi czy produktów, do których być może wcześniej nie miał dostępu. Taka współpraca strategiczna może trwać wiele lat.

MAK zaprasza pod swoje skrzydła nie firmy jako takie, ale ludzi, którzy swoje biznesy przez lata z sukcesem rozwijali.

Szyte na miarę

Nasza wizja jest więc zupełnie inna od typowych wejść kapitałowych spotykanych obecnie w segmencie pośrednictwa. Projekt "Sukcesja" opiera się na przekonaniu, że należy się uzupełniać, a nie diametralnie, rewolucyjnie zmieniać. Uzupełniać i pomagać dotychczasowemu właścicielowi, ucząc się także jego metod, jego procesów, jego pomysłów. I jesteśmy przekonani, że jest to coś, co nas na rynku absolutnie wyróżnia. Możemy sobie na to pozwolić przede wszystkim dlatego, że nie mamy w swoim kapitale żadnego funduszu, który stawiałby przed nami konkretne wymagania i wskazywał sztywno konkretne modele.

Nasza siła jako firmy, która konsoliduje rynek, polega na tym, że nie musimy działać według określonego schematu. Szanujemy pracę ludzi, szczególnie tych, którzy zaczynali w branży zupełnie od zera. Czyli dokładnie tak jak my. Rozumiemy ich ogromne atuty, które spowodowały, że osiągnęli sukces. Z każdym jesteśmy w stanie wspólnie uszyć odpowiednią ofertę współpracy. Prowadzimy dyskusje, czasem niełatwe, ale - co najważniejsze - twórcze. Nie chodzi bowiem o głaskanie po główce czy obiecywanie złotych gór, co przy innych przejęciach na rynku często się zdarza. Ci, którzy już zdecydowali się wejść pod parasol Grupy MAK, wiedzą, że dotrzymujemy danego słowa, szanujemy się nawzajem, nie wchodzimy w żadne konflikty. To świadczy o mądrości obu stron.

Projekt "Sukcesja" opiera się na przekonaniu, że należy się uzupełniać, a nie diametralnie, rewolucyjnie zmieniać.

W różny sposób, w ciągu ostatnich kilku lat nawiązaliśmy tego typu relacje biznesowe z ok. 30 podmiotami, w tym z jednym zbierającym ponad 100 mln zł składki rocznie, dwoma zbierającymi 40, kilkoma zbierającymi po kilkanaście milionów i ok. 25 nieco mniejszymi podmiotami, z których najmniejszy zbierał 3 mln zł składki.

A co my z tego mamy?

Jako Grupa MAK mamy swoje cele w tym, by przyjmować czy nawiązywać partnerstwa strategiczne z jak największą liczbą firm. Po pierwsze, mamy ambicje, by dalej dynamicznie rosnąć. To daje większą siłę negocjacyjną. Po drugie, docelowo zwiększamy wartość firm. Wszystkich - naszych dotychczasowych, jak i tych wchodzących z nami w partnerstwo biznesowe. Nie chodzi tylko o budowanie wyniku, a właśnie trwalszych wartości. To jest nasza filozofia od wielu lat. Na wartość składa się m.in. właściwe rozłożenie struktury, zarówno struktury portfela, jak i kanałów dystrybucji. Naszym celem jest portfel jak najbezpieczniejszy, zdrowy, ale też dochodowy.

Dariusz Daraż

Wiceprezes MAK Ubezpieczenia

 

Linki:  

Zobacz też:

Światowe możliwości, lokalna elastyczność


Partnerem cyklu jest Grupa MAK.

 

Zobacz firmy: MAK

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2021-12-17 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.