Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Artykuł: <<< 2021-06-11 >>>

 

Chwile

 

Nawigacja

2021-06-14  

|<<

   

 >>|

2021-06-11  

<<<

>>>

 >>|

2021-06-10  

|<<

     

 

Data publikacji: 2021-06-11

Dz.U. nr: 5257

Jak się tworzy historię ubezpieczeń

(Ergo Hestia, SN)

W tym roku sopocki ubezpieczyciel ERGO Hestia obchodzi 30-lecie. Zapraszamy do wspomnień! Kontynuujemy cykl publikacji, w którym ludzie ubezpieczeń blisko związani z ERGO Hestią wspominają istotne dla branży wydarzenia z ostatnich 30 lat.

 

Ewa Jezierewska, Dyrektor Biura Prawnego Grupy ERGO Hestia:


Grudzień 2000 r. Płonie duży zakład. Nasz klient. Zanosi się na potężne odszkodowanie. Hestia przygotowuje wypłatę. Ale szybko okazuje się, że to jest podpalenie, a sprawcą był pracownik ubezpieczającego zatrudniony jako magazynier (a zatem zobowiązany do dozoru mienia). Sprawca trafia do aresztu i w niewyjaśnionych okolicznościach popełnia tam samobójstwo.

Sprawa o wypłatę odszkodowania trafia do sądu.

Ówczesny art. 827 k.c. (zmieniony potem właśnie w wyniku rozstrzygnięcia w tej sprawie) stanowi, że ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności, jeśli ubezpieczający (...) lub osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, wyrządziła szkodę umyślnie.

Umyślność szkody nie budzi wątpliwości. Pytanie: czy pracownik ubezpieczającego jest osobą, za którą ponosi on odpowiedzialność, staje się przedmiotem rozstrzygnięcia w wieloletnim procesie sądowym, w który zostają zaangażowane największe autorytety prawa ubezpieczeniowego i cywilnego.

ERGO Hestia odnosi kolejne sukcesy, a otoczenie niejednokrotnie korzysta z dróg, które przetarliśmy.

Sąd I instancji uznaje, wbrew naszym argumentom, że podpalacz nie był osobą, za którą ubezpieczający ponosi odpowiedzialność. Sąd apelacyjny z doskonałą tradycją i rozległym orzecznictwem w zakresie ubezpieczeń podtrzymuje wyrok I instancji. Uzasadnienie sądu apelacyjnego ma dosłownie dwa zdania. Że podziela w pełni stanowisko sądu I instancji i że mamy ponieść koszty procesu.

Do podjęcia decyzja, czy idziemy do Sądu Najwyższego. Wszyscy dokoła mówią: "Odpuść! Ta sprawa jest nie do wygrania! Jak będziesz pisała kasację mając takie uzasadnienie sądu apelacyjnego?".

Poszłam do Prezesa po zgodę na wniesienie skargi kasacyjnej. Przygotowałam sobie potężne argumenty. Ale większości nie zdążyłam użyć. Odpowiedź była szybka i krótka. "To pani decyzja. Ufam, że podejmie pani właściwą".

Taka jest ERGO Hestia: skoro powierza komuś odpowiedzialność za jakiś obszar, to znaczy, że uznaje jego kompetencje. Kiedy szef biura prawnego uważa, że warto iść do sądu, to dla zarządu znaczy, że należy to zrobić. Każdy się może pomylić, ale zatrudniamy fachowców, którzy się zwykle nie mylą. Dzięki takiemu podejściu rozwijamy się, wciąż testując nasze kompetencje, firma odnosi kolejne sukcesy, a otoczenie niejednokrotnie korzysta z dróg, które przetarliśmy.

Do sali rozpraw wchodziłam na miękkich nogach. Po drugiej stronie tuzy z potężnej kancelarii. W pamięci miałam, zakomunikowaną po ogłoszeniu wcześniejszego wyroku zapowiedź, że jak ta sprawa się skończy, pozwą nas o kilkanaście milionów odszkodowania za "nienależyte wykonanie umowy".

Mowa końcowa, jeszcze trochę napięcia, wreszcie słyszę wyrok: Sąd Najwyższy zgadza się z naszymi argumentami. I dokłada przytyk pod adresem wyroku sądu apelacyjnego. A chwilę potem opinia autorytetu prawa ubezpieczeniowego: "Prawnicy Hestii tworzą historię polskich ubezpieczeń".

Wierzcie mi: to była ta chwila!

 

Linki:  

Zobacz:

Wszystkie teksty z cyklu Chwile


Partnerem cyklu jest ERGO Hestia.

 

Zobacz firmy: Ergo Hestia, SN

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2021-06-11 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.