Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Artykuł: <<< 2021-04-23 >>>

 

Chwile

 

Nawigacja

2021-04-26  

|<<

   

 >>|

2021-04-23  

<<<

>>>

 >>|

2021-04-22  

|<<

     

 

Data publikacji: 2021-04-23

Dz.U. nr: 5225

1997 - powódź stulecia

(Ergo Hestia, ZEW)

W tym roku sopocki ubezpieczyciel ERGO Hestia obchodzi 30-lecie. Zapraszamy do wspomnień! Rozpoczynamy cykl publikacji, w którym ludzie ubezpieczeń blisko związani z ERGO Hestią wspominają istotne dla branży wydarzenia z ostatnich 30 lat.

 

EWA BURCHACIŃSKA, Dyrektorka Przedstawicielstwa Korporacyjnego ERGO Hestii w Gliwicach (z sopockim ubezpieczycielem związana od 1994 roku):


Powódź Stulecia w 1997 r. Zarządzałam przedstawicielstwem Hestii w Gliwicach. Najsłynniejsza szkoda na 75 mln zł w Zakładach Elektrod Węglowych Racibórz była moja. Ja ich ubezpieczyłam. Na pierwsze oględziny przyjechał wiceprezes Witold Janusz. Jeszcze wszystko było zalane. Służbowym fiatem uno jechaliśmy przez totalnie zalaną krainę. Potem musieliśmy się przesiąść na ponton. Wyglądało to wszystko tragicznie. Płynęłam i tylko patrzyłam. Tu nasz klient - szkoda na kilkaset tysięcy. Tu nasz klient - szkoda na milion czy dwa. Tu znowu nasz klient. Strasznie dużo mieliśmy w tym rejonie klientów. A jak wreszcie dopłynęliśmy na miejsce, zobaczyłam kompletny armagedon.

Znałam już podstawy ubezpieczeń. Wiedziałam, że wszystko jest reasekurowane i się finansowo zepnie. Tylko trzeba to było dobrze zlikwidować. Ale panika była nawet na giełdzie. Akcje poleciały. Nasz zarząd musiał zrobić konferencję prasową, żeby powiedzieć, że ZEW jest dobrze ubezpieczony i wszystko zostanie pokryte.

"Płynęłam i tylko patrzyłam. Tu nasz klient - szkoda na kilkaset tysięcy. Tu nasz klient - szkoda na milion czy dwa."

To uświadomiło firmom uczącym się działania na rynku, że nie warto oszczędzać na ubezpieczeniach. Premier Cimoszewicz też swoje dołożył mówiąc, że trzeba się było ubezpieczyć. Polityczne to raczej nie było, ale dydaktycznie zrobiło dużo dobrego. A ja zrozumiałam, że trzeba edukować klientów i przekonywać ich, żeby nie zawężali zakresu ubezpieczeń. Bo nawet z tego, że w jakimś miejscu nigdy nie było powodzi, nie wynika, że jej tam nie będzie. To wtedy po raz pierwszy szefowie firm zrozumieli, że trzeba ubezpieczać również przerwy w pracy.

Ogólnie wzrosło zainteresowanie ubezpieczeniami. Wtedy jeszcze na krótko. Ludzie zapominają. Zwłaszcza firmy, które nie mają brokerów, nie uświadamiają sobie i nie czują ryzyka. Nam trudno jest takich klientów przekonać, bo zwykle uważają, że chcemy im wydrzeć pieniądze. Broker, który jest ich doradcą, dużo prędzej swojego klienta przekona. A my wtedy zaczęliśmy doceniać rozproszenie portfela, czyli wchodzenie w różne nisze ubezpieczeniowe. Żeby zrównoważyć zaangażowanie w sektor korporacyjny, rozwinęliśmy ubezpieczenia domów, mieszkań, grup zawodowych i załóg.


Partnerem cyklu jest ERGO Hestia.

 

Zobacz firmy: Ergo Hestia, ZEW

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2021-04-23 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.