Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Artykuł: <<< 2020-11-09 >>>

 

Z perspektywy Brukseli

 

Nawigacja

2020-11-10  

|<<

   

 >>|

2020-11-09  

<<<

>>>

 >>|

2020-11-06  

|<<

     

 

Data publikacji: 2020-11-09

Dz.U. nr: 5112

Karuzela nad AML

(EBA, KE, PIU, TSUE)

Komisja Europejska planuje kolejną zmianę przepisów o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy (AML) i finansowaniu terroryzmu (CTF). Prawdopodobnie powstanie obowiązujące bezpośrednio rozporządzenie oraz odrębny organ nadzorujący. Są także plany, by AML rozszerzyć na ubezpieczenia majątkowe i pośredników.

- Iwona Szczęsna, menedżer zespołu ds. współpracy międzynarodowej w Polskiej Izbie Ubezpieczeń

 

10 września Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) opublikował najnowszy raport i opinię na temat przeciwdziałania praniu pieniędzy.

EBA raportuje do Komisji

W raporcie EBA zaleca, by KE rozważyła rozszerzenie AML na "niektórych lub wszystkich" ubezpieczycieli innych niż na życie oraz pośredników. W raporcie czytamy:

"Ubezpieczyciele majątkowi i majątkowi pośrednicy ubezpieczeniowi nie są podmiotami zobowiązanymi z punktu widzenia AML. W niektórych państwach członkowskich podlegają one jednak przepisom dotyczącym przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu ze względu na ich ekspozycję na ryzyko prania pieniędzy i finansowania terroryzmu."

Tyle teorii. W praktyce jedyna ekspozycja branży na ryzyko prania brudnych pieniędzy dotyczy ubezpieczeń na życie i to tylko tych z elementem inwestycyjnym. W innych ubezpieczeniach ryzyko jest ZEROWE. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to bierze pod uwagę nie pranie pieniędzy, a klasyczną przestępczość ubezpieczeniową, zwalczaną przez ubezpieczycieli od lat, bez potrzeby pisania do tego osobnej dyrektywy.

EBA, mimo że jest nadzorem bankowym, sprawuje w Europie pieczę nad wszystkimi działaniami z zakresu AML i CTF. Nawet jeśli dotyczą one ubezpieczycieli. Decyzja, by EBA była centrum dowodzenia AML, zapadła w kwietniu 2019 po przeglądzie kompetencji europejskich organów nadzoru. Już wówczas branża ubezpieczeniowa zgłaszała obawy, czy nadzór bankowy będzie w stanie odróżnić potrzeby banków i ubezpieczycieli.

Do czego prowadzi pośpiech legislacyjny?

Fakt, że duży wpływ na przepisy dla ubezpieczycieli ma nadzór bankowy, to nie jedyna niedogodność. Temat przeciwdziałania praniu pieniędzy i przeciwdziałania finansowaniu terroryzmu jest priorytetem dla instytucji europejskich. To bardzo dobrze. Niestety AML od lat jest nieustannie zmieniane. Właściwie zanim zdążymy zaimplementować jedną dyrektywę, na horyzoncie pojawia się następna. Przykładowo, przyjęcie piątej i szóstej dyrektywy AML różni... pół roku. Tak częste zmiany dają oczywiście piorunujące efekty, jednak chyba nie o tego rodzaju rezultaty chodzi KE. Wystarczy prześledzić następującą sekwencję zdarzeń: w lutym br. KE wezwała sześć państw do usunięcia uchybień w piątej dyrektywie AML. Pięć miesięcy później KE pozwała do TSUE kolejne trzy państwa, tym razem w związku z niepełnym wdrożeniem... czwartej dyrektywy AML. Oczywiście jednocześnie unijni legislatorzy wymagają, by szósta dyrektywa AML była zaimplementowana do krajowych porządków prawnych do 3 grudnia tego roku.

W raporcie EBA zaleca, by KE rozważyła rozszerzenie AML na "niektórych lub wszystkich" ubezpieczycieli innych niż na życie oraz pośredników.

Kopiowanie rozwiązań bywa nieskuteczne

W całym zamieszaniu jest oczywiście miejsce na zgłoszenie postulatów branży ubezpieczeniowej. A są one następujące: po pierwsze, kopiowanie wymogów bankowych do ubezpieczycieli nie jest dobrym rozwiązaniem. Po drugie, zasadą AML powinno być podejście oparte na ryzyku. Absolutnie nie zgadzamy się na obejmowanie AML hurtowo ubezpieczycieli majątkowych. Rynki ubezpieczeniowe w UE różnią się. Rozwiązania prawne są dostosowywane do różnych krajowych kontekstów prawnych i społecznych. Przepisy dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy również powinny odzwierciedlać takie różnice. Oczywiście, bezpośrednio obowiązujące nowe rozporządzenie AML zrównałoby warunki regulacyjne w całej UE. Pytanie, czy to jest gwarancja skutecznego rozprawienia się z praniem pieniędzy? Nie wiemy przecież, czy niepowodzenia ostatnich lat w sektorze bankowym były wynikiem niejasności prawnych, rozbieżnych wdrożeń dyrektywy, czy po prostu indywidualnego niewłaściwego postępowania.

Iwona Szczęsna

Menedżer zespołu ds. współpracy międzynarodowej w Polskiej Izbie Ubezpieczeń

i.szczesna@piu.org.pl

 

Linki:  

Zobacz także:

Komentarz Andrzeja Gładysza


Partnerem cyklu jest Polska Izba Ubezpieczeń.


Archiwum:

Z perspektywy Brukseli

 

Zobacz firmy: EBA, KE, PIU, TSUE

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2020-11-09 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.