Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Artykuł: <<< 2020-11-02 >>>

 

Z perspektywy Brukseli

 

Nawigacja

2020-11-03  

|<<

   

 >>|

2020-11-02  

<<<

>>>

 >>|

2020-10-30  

|<<

     

 

Data publikacji: 2020-11-02

Dz.U. nr: 5107

Ofensywa legislacyjna trwa nawet w pandemii

(KE, PIU)

Biuro PIU w Brukseli ma pełne ręce roboty. Mimo braku fizycznych spotkań, natężenie naszych prac nie zmieniło się i raczej się nie zmieni. Część brukselskich pomysłów nie idzie w najlepszym kierunku, stąd musimy je śledzić na bieżąco i skutecznie walczyć o korzystne regulacje dla polskiego rynku.

- Iwona Szczęsna, menedżer zespołu ds. współpracy międzynarodowej w Polskiej Izbie Ubezpieczeń

 

Druga fala koronawirusa nie zatrzymała prac nad regulacjami, które będą miały kluczowe znaczenie dla branży w najbliższych latach. Komisja Europejska, mimo pandemii, nie zmienia priorytetów. Prace nad niektórymi projektami wręcz przyspieszą.

Po pierwsze: digital

Według Komisji Europejskiej, jednolity cyfrowy rynek będzie kluczem do ożywienia gospodarczego. Po planie działań dotyczących FinTech z 2018 roku i dyrektywie PSD2, przyszedł czas na pakiet dla cyfrowych finansów (Digital Finance Package). KE chce pobudzić innowacje, zwłaszcza w przypadku start-upów. Jednocześnie mocno stawia na ograniczenie zagrożeń związanych z ochroną inwestorów, praniem pieniędzy i cyberprzestępczością. Do końca roku KE chce przedstawić propozycję zmian dyrektywy NIS (o bezpieczeństwie sieci i systemów informatycznych w UE) oraz Strategię Europejskiego Cyberbezpieczeństwa.

Do prac nad cyfrową gospodarką włączył się też Parlament Europejski. Najwięcej dyskusji będzie dotyczyło sfery odpowiedzialności oraz aspektów etycznych. Z drugiej strony Komisja IMCO (rynku wewnętrznego i ochrony konsumentów) pracuje nad raportem "Kształtowanie cyfrowej przyszłości Europy: usuwanie barier w funkcjonowaniu jednolitego rynku cyfrowego i poprawa wykorzystania sztucznej inteligencji dla europejskich konsumentów". Prace nad raportem prawdopodobnie będą krótsze, niż jego tytuł.

Druga fala koronawirusa nie zatrzymała prac nad kluczowymi dla branży regulacjami.

Po drugie: kosztowny zielony ład

O zielonej rewolucji i sustainable finance słyszeli już chyba wszyscy. Pierwsze obowiązki raportowe, związane ze zrównoważonym finansowaniem, pojawią się już w marcu 2021 r. Będą dotyczyły największych ubezpieczycieli i grup finansowych. Raportowanie to oczywiście dodatkowe koszty dla firm. Problemem jest też to, że niektórzy ubezpieczyciele będą zobowiązani do raportowania zielonego ładu ZANIM ich partnerzy biznesowi zostaną zobligowani do dostarczenia im danych na ten temat. Jeszcze większy kłopot zacznie się przy próbie oferowania bardziej zielonych produktów klientom. Np. zakłady ubezpieczeń, chcąc mieć na półce produkty spod znaku sustainable finance, będą musiały spełniać wymogi co najmniej 5 regulacji unijnych (m.in. Solvency II, PRIIPs, IDD), a następnie dodatkowo rozporządzeń delegowanych, wytycznych EIOPA i lokalnych nadzorów. Masowe inwestowanie w zielone inwestycje grozi dodatkowo nadmuchaniem bańki spekulacyjnej. Powiedzieć, że pomysły KE na zrównoważone finanse zostały przez rynki finansowe przyjęte chłodno, to nic nie powiedzieć.

Po trzecie: klient (teoretycznie) w centrum uwagi

Głośnym echem odbiły się prace Komisji Europejskiej nad zmianami w rozporządzeniu PRIIPs. To naprawdę rzadki przypadek, by branża ubezpieczeniowa i asset management, wspólnie z organizacjami konsumenckimi, postulowały w Brukseli, by nie dokonywać kolejnych mini-przeglądów PRIIPs. Żaden z nich nie rozwiązuje podstawowego problemu tej regulacji (brak jasnej informacji dla klienta), a wszystkie łącznie tworzą jeszcze większy bałagan. Na razie nadzorcy ubezpieczeniowi racjonalnie odrzucili propozycję wstępnego kompromisu. KE mogłaby oczywiście poczekać z nowymi pomysłami na PRIIPs na wyniki testów konsumenckich, które właśnie trwają. Ale nie - KE woli badać nastroje w Parlamencie i Radzie, czy na pewno reformę PRIIPs należy przeprowadzić inaczej. I tu podpowiedź z mojej strony: na pewno.

Część brukselskich pomysłów idzie naprawdę w złym kierunku.

A już w kolejnym odcinku...

Mnogość brukselskich wątków legislacyjnych przypomina telenowelę. W kolejnych tygodniach przybliżę czytelnikom Dziennika Ubezpieczeniowego wszystkie istotne regulacje, nad którymi pracuje Bruksela. Oprócz wymienionych powyżej, mamy jeszcze AML, Solvency II, MID, PEPP oraz IDD. Biuro PIU w Brukseli ma pełne ręce roboty, bo mimo braku fizycznych spotkań, natężenie naszych prac nie zmieniło się i raczej się nie zmieni. Część brukselskich pomysłów idzie naprawdę w złym kierunku, stąd musimy je śledzić na bieżąco i skutecznie walczyć o korzystne regulacje dla polskiego rynku.

Iwona Szczęsna

Menedżer zespołu ds. współpracy międzynarodowej w Polskiej Izbie Ubezpieczeń (i.szczesna@piu.org.pl)


Partnerem cyklu jest Polska Izba Ubezpieczeń.


Archiwum:

Z perspektywy Brukseli

 

Zobacz firmy: KE, PIU

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2020-11-02 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.