Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Artykuł: <<< 2020-07-30 >>>

 

Rynek

 

Nawigacja

2020-07-31  

|<<

   

 >>|

2020-07-30  

|<< 

<<<

>>>

 >>|

2020-07-29  

|<<

     

 

Data publikacji: 2020-07-30

Dz.U. nr: 5040

SN oddalił kasację Prezesa UOKiK ws. PZU i Maximus Broker

(Maximus Broker, PZU, SN, UOKiK)

  • SN orzekał ws. powództw PZU i Maximus Broker przeciwko Prezesowi UOKiK
  • Chodzi o decyzję Prezesa UOKiK ws. porozumienia ograniczającego konkurencję

 

Sąd Najwyższy - w sprawach powództw PZU i Maximus Broker przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zawarcie porozumienia ograniczającego konkurencję w zakresie sprzedaży grupowego NNW - oddalił skargę kasacyjną Prezesa UOKiK od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie (sygn. akt I NSK 19/19).

Postępowanie przeciwko PZU i Maximus Broker nie mogło się w ogóle toczyć z uwagi na tzw. przedawnienie antymonopolowe.

Sąd apelacyjny 23 stycznia 2019 r. (sygn. akt VII AGa 1408/18) uznał, że ani celem, ani skutkiem przedmiotowego porozumienia nie było ograniczenie konkurencji w horyzoncie czasowym wykraczającym poza rok 2009. Treść porozumienia dotyczyła bowiem umów ubezpieczenia na rok szkolny 2009/2010, które miało miejsce na jesieni 2009 r. Brak było również skutków tego porozumienia w 2010 r. W konsekwencji, zaprzestanie stosowania praktyki nastąpiło w 2009 r., skoro ani cel porozumienia, ani jego skutki nie obejmowały roku 2010 i lat następnych. Taka ocena stanu faktycznego, wiążąca Sąd Najwyższy, nie została skutecznie podważona przez Prezesa UOKiK w skardze kasacyjnej.

Zarówno SA, jak i SN zgodziły się, że początek biegu terminu określonego w art. 93 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów jest połączony z zaprzestaniem stosowania praktyki ograniczającej konkurencję. W związku z powyższym, wszczęcie przez Prezesa UOKiK postępowania wobec PZU i Maximus Broker 12 kwietnia 2011 r. było niedopuszczalne, gdyż stosownie do treści art. 93 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów mogło zostać wszczęte najpóźniej 31 grudnia 2010 r. Skoro bowiem praktyka została zaniechana jesienią 2009 r., to od końca tego roku należało liczyć roczny termin na wszczęcie postępowania (roczny termin przedawnienia został zmieniony na pięcioletni dopiero nowelizacją ustawy z 2014 r.). Jak tłumaczy sąd, wszczęcie postępowania pomimo upływu terminu, skutkować musiało uchyleniem decyzji Prezesa UOKiK, gdyż postępowanie w przedmiocie naruszenia konkurencji przeciwko obu przedsiębiorcom nie mogło się w ogóle toczyć właśnie z uwagi na tzw. przedawnienie antymonopolowe.

UOKiK nie odniósł się do wyroku SN oddalającego skargę kasacyjną. (ANT)

Za:

Sąd Najwyższy


Jeśli ja dobrze czytam wyroki, to w skrócie cała afera wygląda tak:

1.

Zmowa formalnie faktycznie była,

1a. choć bardziej w imaginacji dyrektora PZU, który chciał się wykazać przed pracownikami, że "spacyfikował" brokera, który im zabierał rynek, który już sobie przecież "zasiedzieli",

1b. a bez zamiaru nawet wykonania czegokolwiek ze strony Maximus Broker.

2.

Jeśli zmowa nawet była, to

2a. jej ewentualne działanie zakończyło się najdalej z publikacją Dziennika Ubezpieczeniowego: Zmówili się, by orżnąć dzieciaki?,

2b. bo po upublicznieniu i dokonanych przez UOKiK przeszukaniach nie byłoby biznesowego sensu jej utrzymywania,

2c. co jednocześnie dla Urzędu wyznaczało bieg terminów na koniec danego roku.

3.

Jeśli porozumienie w ogóle było:

3a. to nawet w 2009 roku Maximus Broker zawarł dla PZU tylko 17 umów szkolnego NNW,

3b. a w 2010 roku zaledwie 4 umowy, podnosząc przy tym i ogólną liczbę zawartych przez siebie umów szkolnego NNW, i rentowność tego biznesu (ogółem 179 tys. zł prowizji wobec 67 tys. zł rok wcześniej),

3c. co tylko potwierdza, że nawet jeśli zmowa występowała, to nie przekraczała 2009 roku.

4.

Ponieważ Prezes UOKiK miał wówczas na przeprowadzenie postępowania i podjęcie decyzji rok od końca roku kalendarzowego, kiedy zakończono praktykę ograniczającą konkurencję

4a. w powyższym kontekście decyzja wydana 30 grudnia 2011 roku była już o rok spóźniona

4b. co też oznacza, że wszelkie inne, w tym merytoryczne, argumenty UOKiK-u nie mają prawniczego sensu.

Reasumując:

A/

Dużo kłopotów przez głupiego dyrektora PZU, który tak bardzo chciał przed pracownikami swoimi zabłysnąć, że nawet przez zwoje mózgowe mu pewnie nie przeszło, iż - zmawiając się z kimś - tymże w mailach chwalić się nie powinno.

Aa/ Może zresztą za bardzo zaufał po prostu swoim pracownikom? Że nikt nie będzie chciał głupoty jego wykorzystać i podkablować? Wszak nawet za siermiężnych czasów Andrzeja Klesyka wewnętrzne maile PZU po ulicach się nie walały.

B/

Z głupimi dyrektorami (nie tylko PZU zresztą) sensu rozmawiać nie ma, bo to tylko afery z tego mogą być. I zmartwienie wtedy gotowe. Akurat z UOKiK-iem chyba najmniejsze z tych przy PZU możliwych do zupełnie realnego wyobrażenia sobie.

C/

Po 11 latach możemy już tylko powspominać koloryt dawnego szkolnego NNW, kiedy o tym, kto z dzieciaków zedrze na zebraniach składkę, decydował dyrektor szkoły (oby..) na bazie niejasnych mocno kryteriów. Choć wciąż nie jest idealnie, tamte czasy już nie wrócą na pewno.

Ca/ Nawet, jeśli będą w tym roku zebrania...

Marcin Z. Broda

Redaktor naczelny

 

Zobacz firmy: Maximus Broker, PZU, SN, UOKiK

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2020-07-30 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.