Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Artykuł: <<< 2016-10-27 >>>

 

W świecie klienta

 

Nawigacja

2016-10-28  

|<<

   

 >>|

2016-10-27  

<<<

>>>

 >>|

2016-10-26  

|<<

     

 

Data publikacji: 2016-10-27

Dz.U. nr: 4106

W ubezpieczeniowej sieci

(Starter24)

Internet i idące z nim w parze rozwiązania technologiczne pozwalają na gromadzenie wielu ciekawych informacji o klientach. Gdzie się aktualnie znajdują, co robią, czym się interesują i jakie produkty kupują - to wszystko pomaga nie tylko w odpowiednim skierowaniu do nich przekazu reklamowego, ale też w lepszym dopasowaniu produktów do ich potrzeb. Jednocześnie rośnie biznes, rentowność się poprawia, a wygranymi stają się obie strony kontraktu. - Karolina Zysk-Wieczorek

 

Świat nie potrafi już funkcjonować bez internetu. Sieć stała się obecna w każdej sferze życia - czy mówimy o zakupach, czy o szukaniu pracy, aplikowaniu na studia bądź utrzymywaniu relacji rodzinnych i towarzyskich. Na internecie siłą rzeczy opierają się i ubezpieczenia, co zresztą pozwala usprawnić przepływ informacji i obsługę klienta.

Miejsce dla internetu

Przewagą internetu jako kanału komunikacji jest bez wątpienia jego szybkość, ale też spektrum możliwości, które daje. Urządzenia mobilne, coraz bardziej nowoczesne i łączące w sobie coraz więcej funkcji, mają w założeniu ułatwiać ludziom życie, usprawniać i wspomagać ich działania. I robią to i w życiu codziennym, i w biznesie - pod warunkiem jednak, że firma odpowiednio umiejscowi technologię w swojej strategii.

Najbardziej typowym zastosowaniem możliwości internetu jest oczywiście kontakt z klientem - zarówno sprzedażowy, jak i posprzedażowy. W tym celu powstaje coraz więcej aplikacji mobilnych, jednak póki co ich zastosowanie w ubezpieczeniach jest co najmniej marne, bo Polaków niezbyt interesują aplikacje ubezpieczeniowe. Jak jednak pokazują doświadczenia krajów rozwiniętych, dobrym sposobem na zmianę tej sytuacji jest rozbudowa aplikacji o dodatkowe funkcje - bardziej przyciągające klientów. "Przykładowo mogą to być rekomendacje dotyczące warsztatów samochodów, szacunki kosztów części zamiennych czy chociażby informacje o cenie paliw na danych stacjach lub nawigacja. Dzięki temu klient ma szansę utrzymywać częsty kontakt z ubezpieczycielem, bez względu na swoją szkodowość" - zauważa Waldemar Kułagowski, dyrektor sprzedaży w Starter24.

Przewagą internetu jako kanału komunikacji jest bez wątpienia jego szybkość, ale też spektrum możliwości, które daje.

Internet i idące z nim w parze rozwiązania technologiczne pozwalają też na gromadzenie wielu ciekawych informacji o klientach. Gdzie się aktualnie znajdują, co robią, czym się interesują i jakie produkty kupują - to wszystko pomaga nie tylko w odpowiednim skierowaniu do nich przekazu reklamowego, ale też w lepszym dopasowaniu produktów do ich potrzeb. Póki co wszystkie te dostępne w internecie dane są rozproszone, a ubezpieczycielom różnie wychodzi ich zbieranie, łączenie i wykorzystywanie, ale najpewniej dojście do wprawy i w tym zakresie to tylko kwestia czasu.

Nieśmiało o telematyce

Podobnie testowana - wciąż jeszcze bardziej nieśmiało niż ofensywnie - jest telematyka. Ubezpieczyciele wiedzą, że dane telematyczne pozwalają na szerszą analizę ryzyka, a tym samym na zoptymalizowanie składki, ale jednak podchodzą do tego z dużą rezerwą. Wśród argumentów "przeciw" pojawiają się wysokie koszty wdrożeń i niechęć ubezpieczonych do wszelkich środków noszących znamiona "inwigilacji". Tymczasem - jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez Connected Life Magazine - aż 73% respondentów deklaruje, że jest gotowa zmienić ubezpieczyciela na takiego, który swoją ofertę opiera o analizę stylu jazdy. Wszyscy zrobiliby to oczywiście dla niższych cen. Oczekiwane zniżki mieszczą się w przedziale 20-30%. Co ciekawe, 40% ankietowanych zadeklarowało, że w zamian oczekiwałoby darmowego assistance.

Rozwiązania telematyczne realnie wpływają na ograniczenie liczby oraz wartości szkód ubezpieczeniowych.

"Warto przy tym pamiętać, że telematyka to nie tylko zbieranie danych o kierowcy, o jego stylu jazdy i sposobach używania pojazdu" - przypomina Waldemar Kułagowski. "To także możliwości zdalnej diagnozy pojazdów, zdalne blokowanie pojazdów skradzionych czy automatyczne inicjowanie potrzeby w nagłych przypadkach" - dodaje. Wszystkie te rozwiązania mają więc realny wpływ na ograniczenie liczby oraz wartości szkód ubezpieczeniowych, dają więc dużo więcej korzyści niż głośno sygnalizowane "zniżki za bycie inwigilowanym".

"W Polsce jeszcze nie wszyscy ubezpieczyciele podzielają ten entuzjazm, ale też wszyscy z uwagą przyglądają się zachodzącym zmianom - zauważa Jacek Pobłocki, dyrektor marketingu i rozwoju w Starter24. A te bardzo dynamicznie zachodzą chociażby w Stanach Zjednoczonych, w Wielkiej Brytanii czy we Włoszech, gdzie każdy agent ubezpieczeniowy ma obowiązek zaproponować klientowi dwa rodzaje ubezpieczenia: klasyczne i bazujące na monitoringu pojazdu. "Doświadczenia z innych państw i pierwsze projekty telematyczne w Polsce pokazują duży potencjał produktów ubezpieczeniowych opartych o telematykę" - uważa Jacek Pobłocki. Również obserwacja innych branż potwierdza, że nie da się robić biznesu bez opartych o internet nowoczesnych technologii. Powody są dwa: po pierwsze, oczekują tego klienci, a po drugie, technologia sprzyja rentowności i rozwojowi.

Karolina Zysk-Wieczorek


Partnerem cyklu jest Starter24.




Archiwum:

W świecie klienta

 

Zobacz firmy: Starter24

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2016-10-27 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.