Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Artykuł: <<< 2012-09-24 >>>

 

Felietonik

 

Nawigacja

2012-09-25  

|<<

   

 >>|

2012-09-24  

|<< 

<<<

>>>

 >>|

2012-09-21  

|<<

     

 

Data publikacji: 2012-09-24

Dz.U. nr: 3086

Plama zakodowana przez Fundusz na szóstkę

(SN, UFG)

Jak się trochę wyjdzie poza kod i magię szóstki, to i takie rzeczy, które nawet filozofom się nie śniły, można napotkać i na drogach, i w kodeksach. Jeżeli jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że plamy na drogach zostawiają samochody, może to Fundusz udowodni, że plamę pozostawiło UFO a nie samochód. - Bartłomiej Krupa

 

Jak wiele środowisk, tak i środowisko związane z likwidacją szkód osobowych ma swój kod, za pomocą którego się porozumiewa. Są żądane "kwoty smoleńskie", są "szyjki", zresztą płacone często "z ryzyka", są "szkodnicy", "pismo siedmiodniowe", "pismo trzydziestodniowe" itd. Z kolei język formalnej korespondencji branżowej jest szyfrowany liczbami - jest więc klasyczne już 822, jest 446, 14 czy 16. Jest też oczywiście i osławiona szóstka. Szóstka, jest królową liczb, która przebija wszystkie inne.

Kodowanie

W dyskusji o doradcach odszkodowawczych i ich regulacji sporo mówiło się o kwalifikacjach, ale obserwacja codziennej praktyki, czasem pozwala powątpiewać, czy typowa dysputa pomiędzy doradcą a likwidatorem polega na sporze o interpretację prawa w kontekście ustalonych faktów. Może się wydawać, że chodzi raczej o kodowanie. Idzie roszczenie z " 445", w odpowiedzi na nie - "pismo siedmiodniowe", później - "trzydziestodniowe". Na koniec odmowa na "szóstkę".

Zaproszeniem do sporu o interpretację przepisów nierzadko bywa dopiero pouczenie o możliwości wytoczenia powództwa, jeżeli strona nie zgadza się z ustaleniami ubezpieczyciela, czy Funduszu. Szkoda tylko poszkodowanego.

Szóstka jest królową liczb, która przebija wszystkie inne.

Przykładem przerostu kodowania nad stosowaniem prawa jest praktyka odmawiania przyjęcia odpowiedzialności przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny za szkody wynikające z wypadków powstałych na skutek najechania na plamę oleju silnikowego/napędowego na drodze publicznej. I tak choćby poszkodowany, który jadąc motocyklem najedzie na taką plamę i straci panowanie nad swoim jednośladem, nie otrzyma żądanego zadośćuczynienia za szkodę na osobie, ze względu na wspomnianą już "szóstkę".

Podstawy prawne

A jak kształtują się podstawy prawne odpowiedzialności za skutki pozostawienia wspomnianej plamy, zakładając, że wyciekła ona ze stojącego przed przejściem dla pieszych samochodu?

Zakładając, że plama wyciekła ze stojącego przed przejściem dla pieszych samochodu, niewątpliwie mamy do czynienia ze szkodą wynikającą z ruchu mechanicznego środka komunikacji wprowadzanego w tenże ruch za pomocą sił przyrody. I nie tylko dlatego, że zgodnie z art. 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK przez szkodę powstałą w wyniku ruchu pojazdu rozumie się także szkodę powstałą podczas zatrzymania (gdyż w rozumieniu prawa o ruchu drogowym pojazd taki i tak znajduje się w ruchu), ale również dlatego, że jak wykoncypował Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 1972 r., (I CR 550/72) ruch pojazdu można utożsamiać nie tylko z jego przemieszczeniem, ale i samą pracą silnika. Praca ta skutkuje wydzielaniem spalin, które mogą doprowadzić do zaczadzenia, ale i krążeniem oleju w silniku, który w przypadku nieszczelności może wydostawać się na zewnątrz. Ruch samochodu może więc spowodować szkodę u kierującego innym pojazdem poprzez zetknięcie się z nim - zderzenie, ale i bez takiego zetknięcia. Jeżeli plama wynika z ruchu pojazdu, a szkoda z najechania na plamę, to skracając ten łańcuch przyczyn - szkoda wynika z ruchu pojazdu. Związek przyczynowy ma być bowiem adekwatny a nie bezpośredni. Jakkolwiek poszkodowanym jest kierujący, względem którego inny kierujący ponosi zwyczajowo odpowiedzialność na zasadzie winy (art. 436 § 2 w zw. z art. 415 k.c.), to jednak nie tym razem. Skoro nie dochodzi do zderzenia, to odpowiedzialność za szkodę wynikającą z ruchu pojazdu kształtuje się na zasadzie ryzyka (art. 436 § 1 w zw. z art. 435 § 1 k.c.). Wystarczy udowodnić, że był ruch pojazdu i że wynika z niego szkoda.

Związek przyczynowy ma być adekwatny a nie bezpośredni.

Czasy się zmieniają

Sprawa się jednak komplikuje, bo okazuje się, że plama jest, ale podmiotu plamotwórczego brak (jest). Dziesięć lat temu poszkodowany, który doznałby szkody na osobie w takich okolicznościach zapewne ze smutkiem mógłby przytoczyć słowa popularnej onegdaj reklamy "o plama, plama, co za pech". Dzisiaj dzwoni do kancelarii odszkodowawczej i pyta kto mu za to zapłaci?

Zakładając, że plama wyciekła ze stojącego przed przejściem dla pieszych samochodu, zachodzi podstawa do zastosowania normy art. 98 ust. 1 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, zgodnie z którą Fundusz płaci za szkody na osobie, gdy szkoda została wyrządzona w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, a nie ustalono ich tożsamości.

Zakładając, że plama wyciekła ze stojącego przed przejściem dla pieszych samochodu... No właśnie, to tylko założenie. Fundusz miałby zapłacić, ale dlatego, że nie ustalono tożsamości posiadacza ani kierującego pojazdem mechanicznym. A skoro nie ustalono ich tożsamości i poszkodowany na oczy ich nie widział, to skąd wiadomo, czy plama nie wyciekła z pojazdu UFO, np. znanego z reklamy Waldka, który chyba jest kosmitą, bo nie słyszał o gwarancji najniższej ceny na OC.

To dość dziwna sytuacja, więc likwidator musi poszukać jakiegoś kodu. Na szczęście jest szóstka. Może plamę zostawiło UFO Waldka, może rowerzysta przewoził baniak z olejem i mu się rozlało, może się wylało z przelatującego samolotu... Możliwości jest wiele, a szóstka jest bezwzględna - ciężarem dowodu wbija poszkodowanego w ziemię.

Poza kodem jest są jeszcze domniemania faktyczne i fakty notoryjne.

Domniemania faktyczne i fakty notoryjne

Poza kodem jest jednak wiele ciekawych konstrukcji prawniczych, takich jak choćby domniemania faktyczne i fakty notoryjne. I tak nie trzeba udowadniać, że wyciekający z silnika olej leci w dół, a nie do góry, gdyż zgodnie z art. 228. § 1 k.p.c. fakty powszechnie znane nie wymagają dowodu. Co więcej, zgodnie z art. 231 k.p.c., sąd może uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów, co jest nazywane domniemaniem faktycznym.

Poszkodowany na skutek najechania na plamę oleju silnikowego na drodze publicznej ma racjonalne podstawy, aby domniemywać, że nastąpił wyciek z pojazdu mechanicznego, a właściciel takowego podlega obowiązkowi ubezpieczenia OC. Na prawidłowość takiego myślenia może wskazywać m.in. teza z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 1986 r. (I CR 34/86), w której w następujący sposób odniesiono się do tej swoistości: W sytuacji, gdy w drodze wyprowadzenia wniosku z faktów już udowodnionych lub nie wymagających dowodu możliwe jest ustalenie faktu wskazującego na odpowiedzialność osoby, od której poszkodowany domaga się odszkodowania (art. 231 kpc), ma miejsce swoiste odwrócenie ciężaru dowodu polegającego na tym, że na osobie, od której poszkodowany domaga się odszkodowania, spoczywa ciężar obalenia faktu stanowiącego podstawę domniemania faktycznego.

Jak się trochę wyjdzie poza kod i magię szóstki, to i takie rzeczy, które nawet filozofom się nie śniły, można napotkać i na drogach, i w kodeksach. Jeżeli jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że plamy na drogach zostawiają samochody, może to Fundusz udowodni, że plamę pozostawiło UFO a nie samochód. Ja, nie odwołując się do domniemań faktycznych i faktów notoryjnych, nie jestem w stanie udowodnić Funduszowi, że było inaczej, podobnie jak tego, że w odróżnieniu od Waldka z reklamy OC nie jestem kosmitą. Tylko czy muszę?

Bartłomiej Krupa

Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych

 

Linki:  

Zobacz także:

Komentarz Moniki Borowieckiej-Paczkowskiej

 

Zobacz firmy: SN, UFG

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2012-09-24 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.