Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Artykuł: <<< 2012-07-23 >>>

 

Punkty widzenia

 

Nawigacja

2012-07-24  

|<<

   

 >>|

2012-07-23  

<<<

>>>

 >>|

2012-07-20  

|<<

     

 

Data publikacji: 2012-07-23

Dz.U. nr: 3041

Rozwój zdrowotnych

(Axa)

Ubezpieczenia zdrowotne są jeszcze rynkiem w dużej mierze niezagospodarowanym, o dużym potencjale wzrostu. Biorąc pod uwagę stan publicznej służby zdrowia, są skazane na rozwój. - Aleksandra Polakowska-Szymańska, Axa Życie

 

Aby osiągnąć cel wejścia do pierwszej piątki graczy na rynku ubezpieczeń na życie, Axa Życie chce się agresywnie rozwijać. Stawiamy na dywersyfikację naszej oferty, opartej dotychczas w głównej mierze na ubezpieczeniach inwestycyjnych, w kierunku ubezpieczeń ochronnych, IKZE i ubezpieczeń zdrowotnych.

Obecnie jest dobry moment na rozwój usług, które mają duży potencjał wzrostu, a które są jeszcze niezagospodarowane. Są to np. ubezpieczenia zdrowotne - fatalna sytuacja publicznej służby zdrowia skazuje je na rozwój. Zainteresowanie produktami zdrowotnymi, co było dla nas pewnym zaskoczeniem, wyrażają również firmy, które nie korzystały wcześniej z takiego serwisu.

Grupowe vs indywidualne

Ubezpieczenia grupowe to najbardziej oczywista i najkorzystniejsza dla klienta forma ochrony. Jest ona tańsza niż ubezpieczenia indywidualne, nie ma w niej również oceny ryzyka jak i wykluczeń. Z punktu widzenia ubezpieczyciela takie produkty łatwiej sprzedać, jednak są one korzystniejsze również z punktu widzenia klienta.

Axa chce się znaleźć w pierwszej piątce ubezpieczycieli na życie.

Produkty indywidualne są natomiast wyzwaniem dla całego rynku. Wyzwaniem jest stworzenie takiej oferty, która byłby atrakcyjna zarówno dla ubezpieczyciela, klienta, jak i pośrednika.

Wyzwania

Z punktu widzenia ubezpieczyciela, największym problemem przy sprzedaży indywidualnej są rezygnacje. Zdarza się, że klient korzysta z usług, po czym nie płaci składki i odchodzi. Mimo, że umowa jest zawierana na rok, Klient ma prawo ją zakończyć w każdym czasie, zachowując miesięczny okres wypowiedzenia. Dlatego ważne jest, żeby ubezpieczyciel edukował swoich klientów. Ubezpieczenie nie jest "portfelikiem z pieniędzmi, do wykorzystania, tak aby udzielone świadczenia były nie mniejsze niż wpłacona składka. Trzeba tłumaczyć, że ma ono pomagać wtedy, kiedy następuje coś z czym klient nie jest w stanie sobie poradzić finansowo.

Klient indywidualny jest wyzwaniem dla całego rynku.

Ważnym problemem jest również współpraca z pośrednikami. Ubezpieczenia zdrowotne najczęściej sprzedają agenci, którzy oferują również produkty inwestycyjne czy ochronne. Produkt zdrowotny daje im jednak niższą prowizję, więc nie zawsze są oni zainteresowani ich sprzedawaniem.

Kwestia pośrednika jest wyzwaniem również w przypadku ubezpieczeń grupowych. Agenci sprzedający ubezpieczenia zdrowotne to te same osoby, które pracują z grupowymi ubezpieczeniami na życie. Trzeba im pokazać, że rynek zdrowotny też jest atrakcyjnym kierunkiem - rynek pierwotny wciąż jest bardzo duży, więc często produkty zdrowotne sprzedaje się łatwiej niż życiowe.

Jaka przyszłość

W przyszłości ubezpieczenia zdrowotne będą zyskiwały na znaczeniu. Przede wszystkim poszerzony zostanie zakres ochrony. Patrząc na rozwój produktów zdrowotnych na Zachodzie, można założyć, że klient w końcu przestanie zadowalać się ambulatorium. Ja wierzę w intensywny rozwój ubezpieczeń szpitalnych, ale niewykluczone, że również ubezpieczenia lekowe okażą się właściwym kierunkiem.

W zakresie serwisu na pewno coraz większy nacisk kładziony będzie na oczekiwania pacjentów. Z pewnością będą spodziewać się szerszych gwarancji. Obecnie, większość umów zawierana jest na rok i klient nie ma pewności, co wydarzy się przy jej odnowieniu. Nie wie, czy ubezpieczyciel będzie chciał go nadal ubezpieczać, czy nie podniesie drastycznie składki. Na Zachodzie zawierane są przede wszystkim umowy długoterminowe, więc jest to prawdopodobnie kierunek, w którym pójdzie i nasz rynek.

W przyszłości ubezpieczenia zdrowotne będą zyskiwały na znaczeniu.

Również kompleksowość usług będzie wspierała poczucie bezpieczeństwa pacjentów. Poinformowanie ich, że mają możliwość leczenia się w każdej sytuacji z wyłączeniem kilku pozycji jest dla nich zdecydowanie bardziej zrozumiałe niż długie katalogi świadczeń. Dzięki temu mają oni poczucie, że cokolwiek się nie wydarzy, mają zapewnioną opiekę.

Demografia

Wyzwaniem dla ubezpieczeń zdrowotnych jest również demografia. Społeczeństwo się starzeje i w perspektywie 50-60 lat trzeba będzie w jednej placówce zapewnić opiekę w zakresie wielu różnych schorzeń. Również osobom starszym. Na razie, jako jedyni na rynku gwarantujemy, że nawet osoby mające 70, 80 czy 85 lat, mogą dalej być objęte ubezpieczeniem. Jedynym warunkiem jest, żeby były aktywne zawodowo, pracując w przedsiębiorstwie, które kupuje u nas grupowe ubezpieczenie zdrowotne.

Zakładam jednak, że oferowanie możliwości ubezpieczenia seniorom będzie coraz popularniejsze. Nie ma powodu, żeby wykluczać z opieki właśnie osoby, które najbardziej jej potrzebują. Oczywiście ryzyko jest w ich wypadku większe, więc powinny one płacić wyższą składkę, ale nie ma żadnych racjonalnych przyczyn, żeby nie były objęte ubezpieczeniem.

Przyszłość ubezpieczeń zdrowotnych będzie jednak taka, jak ją sami ukształtujemy. Każdy gracz na rynku się do tego przyczyni.

Aleksandra Polakowska-Szymańska

Dyrektor Departamentu Zarządzania Produktami Ochronnymi i Zdrowotnymi

Axa Życie

 

Zobacz firmy: Axa

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2012-07-23 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.