Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Artykuł: <<< 2010-06-18 >>>

 

Konferencje

 

Nawigacja

2010-06-21  

|<<

   

 >>|

2010-06-18  

<<<

>>>

 >>|

2010-06-17  

|<<

     

 

Data publikacji: 2010-06-18

Dz.U. nr: 2517

Grupówkowa nawała ogniowa

(KE, Mentor, PIU, PZU, Rzecznik Ubezpieczonych, SPBUiR)

Profesor Eugeniusz Kowalewski i 12 innych naukowców przeprowadzili w Toruniu totalny atak na zamawianie grupówek w zamówieniach publicznych. - Sylwia Wedziuk, Marcin Z. Broda

 

Na wczorajszej konferencji w Toruniu tematem przewodnim były ubezpieczenia grupowe na życie w konfrontacji z prawem zamówień publicznych. W ekspresowym tempie swoje poglądy i uwagi

Urzędnicze interpretacje w zamówieniach publicznych budzą zażenowanie i niesmak.

wypowiedziało 12 prelegentów (dr Monika Wałachowska, dr Henryk Nowicki, prof. Marek Kalinowski, prof. Tadeusz Szumlicz, dr Katarzyna Ludwichowska, dr Dariusz Fuchs, Agata Bzdyń, Michał P. Ziemiak, dr Bartosz Kucharski, Michał Perl, Władysław W. Mogilski, dr Karol Dobrzeniecki). Spotkanie rozpoczął i zakończył prof. Eugeniusz Kowalewski. Wszyscy w taki lub inny sposób dowodzili, że prawo zamówień publicznych nie powinno być stosowane przy umowach grupowych na życie.

Sala bez prawa głosu

Kontrowersyjny i szeroko w ostatnim czasie dyskutowany temat przyciągnął do Torunia całkiem przyzwoitą liczbę osób. Przybył i Rzecznik Ubezpieczonych, Halina Olendzka, i prezes SPBUiR, Jacek Kliszcz. Ich głosów nie było jednak słychać, ponieważ prof. Eugeniusz Kowalewski na samym wstępie zaznaczył, że toruński wydział prawa stosuje swoją metodę dyskusji. Polega ona na tym, że można dyskutować, ale w ciągu dwóch tygodni po spotkaniu drogą mailową nadsyłając swoją opinię. Uwzględniając liczbę prelegentów, postępowanie to wydaje się uzasadnione. Profesorowi chodziło jednak o coś jeszcze innego. Zaznaczył, że dyskusji było dość. Trzeba przejść do czynów.

Podkreślono też, że konferencja nie jest w żadnym przypadku elementem niczyjego nacisku, czy lobbingu. A obecni na sali przedstawiciele PZU Życie, na czele z prezesem Dariuszem Krzewiną, zapłacili zwykłą stawkę za udział w konferencji. Sponsorami finansowymi byli Polska Izba Ubezpieczeń oraz Mentor.

Prof. Eugeniusz Kowalewski wspomniał także, że ostatnio dużo się mówi o stanowisku, które zajęła Komisja Europejska w sprawie stosowania procedury zamówień publicznych do grupowych ubezpieczeń na życie zawieranych przez pracodawców dla pracowników. Podkreślił, że KE w rzeczywistości nie zajęła żadnego stanowiska. Cały hałas zrodził się natomiast w związku z interpretacją jednego z jej pracowników, która nie ma mocy wiążącej i nie daje powodów do merytorycznej dyskusji. W związku z tym dobrze by

Uznanie umów za nieważne musi skutkować zwrotem nie tylko wszystkich składek, ale i świadczeń.

było, żeby tysiące pracowników mogło spać spokojnie, bez lęku, że obudzą się bez ochrony.

Najprostsze rozwiązanie

W tej miłej atmosferze rozpoczęły się krótkie, bo piętnastominutowe, wystąpienia. Jedynie prof. Tadeusz Szumlicz został obdarzony dodatkową, szesnastą minutą. Niewielu zmieściło się w czasie. na uwagę zasługuje przede wszystkim wystąpienie dr Katarzyny Ludwichowskiej, która mówiła o skutkach prawnych naruszenia PZP.

Doszła do wniosku, że zastosowanie PZP do pracowniczych grupowych umów ubezpieczenia na życie w praktyce rodzi wiele problemów. Zastanawiała się, co zrobić w sytuacji, kiedy ilość pracowników zmieni się po zawarciu umowy i nagle wartość ubezpieczenia przekroczy tajemniczy próg 14 tys. euro. Problematyczne może okazać się niezastosowanie procedury przetargowej. Inny scenariusz to spadek wartości progowej poniżej 14 tys. euro. I znowu pytanie, co w takiej sytuacji począć. Dr Katarzyna Ludwichowska spuentowała, że najlepszym sposobem na uniknięcie podobnych problemów jest zniesienie obowiązku stosowania PZP w przypadku pracowniczych grupowych umów ubezpieczenia na życie.

Z kolei Michał Perl, broker ubezpieczeniowy, występując również ze strony praktyki mówił, że prośby klientów zwracających się o pomoc w związku z koniecznością stosowania przetargu w umowach grupowych na życie, skupiają się często na sposobach ominięcia obowiązku stosowania postępowań.

Wielu wykładowców przypominało przy tym artykuł dr Małgorzaty Serwach i Jacka Kliszcza z ostatniego numeru Prawa Asekuracyjnego.

Pięć możliwości

Prof. Eugeniusz Kowalewski, podsumowując, podkreślił konieczność ingerencji ustawodawczej. Najgorsze bowiem, co według niego może zaistnieć w prawie, to niepewność. A z tym właśnie mamy do czynienia obecnie przy grupówkach.

Nowelizacja prawa musi potwierdzić, że prawa zamówień publicznych przy grupówkach się nie stosuje.

Lukę prawną można usunąć na pięć sposobów:

1. znowelizować zapisy tytułu o umowie ubezpieczenia w kodeksie cywilnym wprowadzając definicję ubezpieczeń grupowych na wzór rozwiązań francuskich i restatement; to rozwiązanie optymalne, ale powolne,

2. doraźnie zmodyfikować art. 808 k.c.,

3. przyjąć, że podmiot zamawiający działa na zlecenie a nie jako ubezpieczający i znowelizować odpowiednio ustawę o pośrednictwie ubezpieczeniowym,

4. wyłączyć umowy grupowe na życie z zakresu stosowania PZP w PZP,

5. wariant 4 - wyłączyć umowy grupowe na życie z zakresu stosowania PZP przez nowelizację ustawy ubezpieczeniowej na wzór wyłączenia, którym cieszą się TUW-y.

Jako najprostszy i jednocześnie najbardziej realny wskazywany był wariant 5.

Sylwia Wedziuk, Marcin Z. Broda

 

Zobacz firmy: KE, Mentor, PIU, PZU, Rzecznik Ubezpieczonych, SPBUiR

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2010-06-18 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.