Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 Mapa strony

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Ostatnie Dzienniki:

Artykuł: <<< 2018-07-10 >>>

 

Felietonik Marcina Masnego

 

Nawigacja

2018-07-11  

|<<

   

 >>|

2018-07-10  

|<< 

<<<

>>>

 >>|

2018-07-09  

|<<

     

 

Data publikacji: 2018-07-10

Dz.U. nr: 4526

Zaczadzeni wkluczaniem

(Lloyd's, Zurich)

Co to jest ideologia? Ideologia jest wtedy na przykład, kiedy rozleję kawę i tłumaczę, że podłoga w tym miejscu była za jasna. Socjologia głosi, że ideologia - to zbiór poglądów uzasadniających zachowania lub interesy danej grupy lub jednostki. Ideologia ma wiele wspólnego z mitem. Mit ma wyjaśniać pochodzenie tego czy owego.

- Marcin Masny

 

W praktyce ideologia jest najczęściej zbiorem uproszczeń łatwo trafiających do mózgownic ludzi prostych. Prostych można omotać ideologią tanim kosztem. Z mniej prostymi jest trudniej. Mniej prosty też uwierzy w dowolną bzdurę, albo uda, że uwierzy. Ale jemu trzeba zapłacić.

Uwierzę w płaską ziemię

Jakże łatwo przyjmujemy ideologię Partii Płaskiej Ziemi, jeśli tylko partia ta obejmuje władzę i oferuje posady w spółkach publicznych! Biznes prywatny też nie jest wolny od ideologii. Konformizm nie jest domeną partii sejmowych. Całkiem niedawno porządny niemiecki przedsiębiorca wierzył w nazizm, a porządny angielski przedsiębiorca - w liberalizm. Tak wypadało. W ostatnich dziesięcioleciach natomiast, pod parasolem amerykańskim, wytworzyła się ponadnarodowa ideologia, zasadniczo obejmująca Amerykę i Europę. W Ameryce znaczna część biznesu do spółki z tradycjonalistycznymi wyborcami dokonała symbolicznego zamachu na tę ideologię, instalując Donalda Trumpa jako prezydenta. W Europie zjawisko prawicowego populizmu też nabiera rozpędu, a odchodzące w niebyt, wciąż potężne elity jazgoczą, jaki to zły jest populizm, zwłaszcza prawicowy. Tak zwani komuniści za mojej młodości nie bronili z takim zapałem zbutwiałej ideologii Peerelu, jak te groteskowe sieroty bronią swoich mitów, co szczególnie komiczne jest w Polsce, krainie mało zideologizowanej.

Zażądam kaszy w kafeterii Lloyd'sa

W branży głośne są decyzje wielkich graczy, którzy wycofują się z zaangażowania w gospodarkę opartą na węglu. Jest to jeden w wielu składników ideologii nazywanej po polsku "zrównoważonym rozwojem", która w angielskim oryginale częściej nazywana jest "sustainability" niż "sustainable development". Nie ma tam nic o zrównoważeniu, ani też o rozwoju. Jest mowa o "wytrzymywaniu". Mamy teraz korzystać z natury tak, żeby to wytrzymała i aby mogły z niej korzystać następne pokolenia. W radykalnej wersji ideologia ta każe nam wierzyć, że ludzkość jest zaledwie mało ważnym elementem ekosystemu i wcale nie natura ma obsłużyć ludzi, tylko ludzie - resztę natury.

Dla samousprawiedliwienia, pod presją lub za wynagrodzeniem łatwo popadamy w ideologie.

Są w tej ideologii dwa hasła bliźniacze - niedyskryminacja i różnorodność. "Zobowiązanie na rzecz Zachowań Wkluczających" zostało zainicjowane przez Lloyd'sa pod wodzą dumnej biseksualistki Ingi Beale i Zurich pod wodzą neapolitańczyka, który nie afiszuje się z upodobaniami. Kolejne firmy podpisują zobowiązanie, aby zmieniać kulturę i ludzkie zachowania, aby wkluczać zamiast wykluczać.

Po pierwsze, firmy zobowiązują się zwalczać wszelkie formy dyskryminacji ze względu na wiek, niepełnosprawność (nie ma mowy o pełnosprawności), zmianę dżenderu, małżeństwo i partnerstwo cywilne, ciążę i macierzyństwo (ojcostwo można dyskryminować), zadania rodzinne i opiekuńcze, religię i przekonania, rasę, dżender i orientację seksualną. Zobowiązanie nie odnosi się do zamiłowań kulinarnych i odzieżowych, co każe podejrzewać, że z moim zamiłowaniem do kaszy gryczanej mógłbym nie zmieścić się w tęczowej różnorodności brytyjskiego sektora ubezpieczeniowego. Co by było, gdybym w korporacyjnym bufecie, odziany w sukmanę, twardo zażądał "roasted buckwheat" czyli "Polish kasha"? Albo gdybym wyszedł z biura, bo synek zadzwonił, że zeszyt mu trzeba dowieźć z domu? To jest typowo ojcowska "caring responsibility".

Ideologia w dłuższym okresie zawsze rujnuje biznes.

Czy Inga Beale wierzy w rasy?

Czy mógłbym liczyć na interwencję "executive sponsor for diversity and inclusion", "poręczyciela wykonawczego do spraw różnorodności i wkluczania"? Pod tym zwięzłym kryptonimem kryje się coraz bardziej w korporacjach brytyjskich rozpowszechniona funkcja politruka od niedyskryminacji.

Mnie w zobowiązaniu brytyjskiego rynku najbardziej porusza niedyskryminacja ze względu na rasę. Rozwój genetyki wraz z wymieszaniem populacji skutecznie obalił morderczy przesąd, jakoby ludzkość dzieliła się na rasy ze względu na ilość pigmentu w skórze albo kształt szpary ocznej. Jeśli głosimy niedyskryminację ze względu na dżender, to znaczy, że uznajemy rozmaite dżendery. Czyli jesteśmy dżenderystami. Jeśli głosimy niedyskryminację ze względu na rasy, to znaczy że uznajemy istnienie ras. To znaczy, że jesteśmy archaicznymi rasistami.

W polskich ubezpieczeniach jest przynajmniej jedna firma, zapewne najlepsza, która wykazuje zaskakujące przywiązanie do tych ideologicznych absurdów...

Marcin Masny

Autor jest współzałożycielem grupy eksperckiej Laboratorium Strategii.


Archiwum:

Felietonik Marcina Masnego

Zobacz firmy: Lloyd's, Zurich

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2018-07-10 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.