Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 Mapa strony

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Artykuł: <<< 2018-01-31 >>>

 

Grupa PZU: KORPO ma RACJE

 

Nawigacja

2018-02-01  

|<<

   

 >>|

2018-01-31  

<<<

>>>

 >>|

2018-01-30  

|<<

     

 

Data publikacji: 2018-01-31

Dz.U. nr: 4418

TUW PZUW: mamy Łódź, mamy wiatr w żaglach

(PZU, PZUW)

Jednym z filarów strategii TUW PZUW jest ubezpieczenie jednostek samorządu terytorialnego, w czym system pełnej wzajemności się świetnie sprawdza. Rok "laboratorium" - czyli współpracy z kilkoma mniejszymi gminami - był dla nas czasem zdobywania doświadczeń. Okres ten przypieczętowaliśmy w grudniu 2017 r. ubezpieczeniem miasta Łodzi. Kontrakt ten cieszy szczególnie. Po pierwsze ze względu na niebagatelną skalę, a po drugie dlatego, że Łódź to nasz pierwszy klient, który przystąpił do PZUW w pełnym wymiarze wzajemności członkowskiej - z możliwością aktywacji mechanizmu dopłat i zwrotów składki.

- Rafał Kiliński, prezes TUW PZUW

 

Strategia TUW PZUW zakłada trzy główne obszary działalności, którymi są: szpitale, klienci korporacyjni i od 2018 roku już "pełną parą" - samorządy. W szpitalach naszą pozycję budujemy sukcesywnie w perspektywie długoterminowej, z uwagi na ograniczenia związane z wieloletnimi przetargami. Bardzo nas cieszy, że do PZUW przystępuje także coraz więcej dużych graczy z sektora prywatnego. Teraz przyszedł więc czas na kolejną część strategii - jednostki samorządu terytorialnego (JST).

W doku

Przed wypłynięciem na szerokie wody postanowiliśmy zebrać doświadczenia ze współpracy z kilkoma mniejszymi jednostkami samorządu terytorialnego. Grupa PZU w ostatnim czasie nie skupiała się szczególnie mocno na tym segmencie rynku, nie chcieliśmy więc budować strategii na stosunkowo starych doświadczeniach, a raczej poznać specyfikę tej relacji na nowo. Rok 2017 traktowaliśmy jako "laboratorium", w ramach którego dzięki styczności z samorządami chcieliśmy poznać potrzeby i oczekiwania tego typu partnerów. Przyjęliśmy więc do ubezpieczenia jedną gminę górską o charakterze głównie rolniczym i część ryzyk gminy z północy kraju, o specyfice bardziej przemysłowej. Podjęliśmy również rozmowy z jednym z pomorskich powiatów. Nasi ludzie, którzy przygotowują się do realizacji tej części strategii, byli w bliskim kontakcie z tymi samorządami. Odwiedzali je, pozyskiwali wiedzę - ale i transferowali ją w drugą stronę - na czym takim jednostkom szczególnie zależy.

Zupełnie inaczej obsługuje się firmę przemysłową - nieważne, czy jest to podmiot prywatny, czy państwowy - a zupełnie inaczej jednostkę samorządu terytorialnego. Różnica - zwłaszcza obsługowo-kosztowa - leży choćby w liczbie dokumentów. U dużego przemysłowego klienta mamy 2-3 polisy, podzielone raczej ze względu na linie biznesu, a nie lokalizacje. W JST zaś bardzo często jest tak, że każde przedszkole, każdy żłobek, każdy zakład gminny potrzebuje swojego wycinka dokumentu. To się przekłada na określoną pracochłonność, bo ryzyko jest ryzykiem, ale ten sam wolumen majątku w przedsiębiorstwie można obsłużyć dużo prościej niż w samorządzie - ze względu m.in. na dokumenty, rozłączność budżetów poszczególnych podmiotów, ale też interakcje z poszczególnymi jednostkami z danego samorządu. Ćwiczyliśmy to i usprawnialiśmy w minionym roku. Jesteśmy przekonani, że udało nam się "złapać" specyfikę obsługi JST, co - jak ufam - przełoży się na dobry kontakt ze środowiskiem samorządowym, który będzie owocował dalszymi kontraktami ubezpieczeniowymi.

Jednostki samorządowe są trzecią kluczową odnogą strategii TUW PZUW do 2020 r.

Wodowanie

Ukoronowaniem okresu pilotażu były negocjacje z miastem Łódź (zobacz: TUW PZUW ubezpieczycielem Łodzi do 2020 r.). Oczywiście skala w tym przypadku jest zupełnie inna, natomiast specyfika ryzyk i filozofia działania jest podobna. Łódź - jako pierwszy nasz klient - zdecydowała się na program stricte wzajemnościowy, czyli nieuwzględniający obowiązującego do końca 2018 r. moratorium i uruchamiający system potencjalnych dopłat i zwrotów składki. To naszym zdaniem bardzo dobre rozwiązanie, pozwalające na oszczędności, a jednocześnie stanowiące odpowiedź na liczne problemy jednostek samorządu terytorialnego.

Ominąć mieliznę

Każdy samorząd ma kilka bolączek. Jedną z nich są drogi i szkody związane z ich złym stanem. Ponieważ każdy samorząd chciałby mieć jak najszersze pokrycie za jak najniższą stawkę, to dość powszechne jest stosowanie przy takich szkodach wysokich franszyz. Oczywiście to powoduje redukcję kosztu ubezpieczenia, jednak konsekwencją jest nie tylko obciążenie takimi szkodami budżetu gminy, lecz co ważniejsze, także obarczenie gminy koniecznością obsługi roszczeń. Urzędnicy, co zrozumiałe, nie mają takiej wprawy jak ubezpieczyciele w likwidacji szkód, nie wiążą ich też standardy likwidacyjne, które nakładane są na zakłady ubezpieczeń przez Regulatora, w związku z czym łatwiej o napięcia na linii obywatel - jednostka samorządu terytorialnego. A tego każdy samorząd powinien i woli unikać.

System w pełni wzajemnościowy to bardzo dobre rozwiązanie, pozwalające na oszczędności, a jednocześnie stanowiące odpowiedź na liczne bolączki samorządów.

Brak franszyz lub ich niski poziom, który proponujemy gminie, sprawia, że poszkodowani są obsługiwani szybciej i lepiej (z uwagi na naszą wprawę w obsłudze szkód oraz podleganie ustawowym obowiązkom w zakresie terminów procedowania spraw), co też wpływa na lepsze postrzeganie jednostki przez obywateli, ściągając z niej odium ewentualnej niewydolności urzędniczej. A my sami - dzięki mechanizmowi dopłat - jesteśmy zabezpieczeni na wypadek ewentualnego znacznego zwiększenia szkodowości u klienta i mobilizujemy w ten sposób jednostkę samorządu, aby dokładała należytej staranności w zakresie dbałości o swoje mienie. Prosty mechanizm w postaci przysłowiowych: "kija" z ewentualnej dopłaty i "marchewki" w postaci ewentualnego zwrotu - w rocznej, a więc realnej perspektywie - potrafi naszym zdaniem zdziałać wiele.

Na szerokie wody

Nie odkrywamy tutaj Ameryki, bo takie rozwiązania już wcześniej funkcjonowały, natomiast wsiadamy znów na symboliczną Santa Marię i przypominamy, że dla samorządów wzajemność jest bardzo wdzięcznym systemem. Możemy sobie pozwolić na to dzięki temu, że stoi za nami siła skali, kapitałów i jakości serwisu Grupy PZU, której zaplecze likwidacyjne daje nam szansę podjąć się takich wyzwań bez obaw, że zostaniemy przytłoczeni przez liczbę szkód.

Prowadzimy rozmowy z kilkoma kolejnymi, dużymi samorządami. A im większa będzie skala naszego działania i im lepsza dywersyfikacja ryzyk w tym obszarze, tym lepsze będziemy mieć warunki dla naszych członków.

Rafał Kiliński

Prezes TUW PZUW


Partnerem cyklu jest PZU.




Archiwum:

Grupa PZU: KORPO ma RACJE

Zobacz firmy: PZU, PZUW

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2018-01-31 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.