Dziennik Ubezpieczeniowy

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 Mapa strony

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

 

 

Ostatnie Dzienniki:

Artykuł: <<< 2017-07-17 >>>

 

Grupa PZU: KORPO ma RACJE

 

Nawigacja

2017-07-18  

|<<

   

 >>|

2017-07-17  

<<<

>>>

 >>|

2017-07-14  

|<<

     

 

Data publikacji: 2017-07-17

Dz.U. nr: 4282

Wojownicze serce TUW PZUW

(PZU, TUW PZUW)

Horyzont TUW PZUW jest długookresowy, dlatego stawiamy na stopniowy rozwój organiczny. Do wszystkiego chcemy dochodzić sukcesywnie i rozsądnie - tak, by generować wartość dla klienta, bez nieprzemyślanych ruchów i zbierania składki na zasadzie "tu, teraz i w nogi". Nie przyjmujemy pozycji drapieżnika, bo tych działa już wystarczająco wielu. - Rafał Kiliński, prezes TUW PZUW

 

W TUW PZUW niedawno obchodziliśmy rocznicę wystawienia pierwszej polisy. Za nami także pierwsze walne zgromadzenie, które zatwierdziło pierwszy pełny rok działalności operacyjnej. Ze składką w wysokości 137 mln zł, przekroczoną setką członków i ponad 25 związkami wzajemności członkowskiej otrzymaliśmy pełną aprobatę i ruszamy z realizacją kolejnych celów.

Do przodu

Aktualnie, w połowie kolejnego roku naszej działalności, zbliżamy się do liczby 150 aktywnych klientów i 37 związków wzajemności członkowskiej. Na koniec 2017 r. chcemy też wykazać podwojony przypis na poziomie 240 mln zł. Z kolei do 2020 r. chcemy przebić barierę 500 mln zł składki. Traktujemy to jako kolejny kamień milowy naszej działalności.

Nasz horyzont działania jest długookresowy, dlatego stawiamy na stopniowy rozwój organiczny. Do wszystkiego chcemy dochodzić sukcesywnie i rozsądnie - tak, by generować wartość dla klienta, bez nieprzemyślanych ruchów i zbierania składki na zasadzie "tu, teraz i w nogi". Rozwiązania, które oferujemy naszym członkom, są szyte na miarę, a przez to siłą rzeczy rozciągnięte w czasie. Jestem zresztą zwolennikiem teorii, że ubezpieczyciel, który stale, każdego roku, żyje w strachu o wyniki przetargu, siłą rzeczy funkcjonuje mniej efektywnie. Ma większe opory przed inwestowaniem w klienta swojego czasu, ludzi i środków, bo nie ma pewności, czy za chwilę ktoś nie przejmie jego biznesu za cenę niższą o przysłowiową złotówkę. My w TUW PZUW pracujemy z naszym klientem długofalowo, zaczynając jeszcze przed tym, gdy zdecyduje się na ubezpieczenie. I każdy kolejny dzień naszego zaangażowania traktujemy jako część wieloletniej współpracy.

Przetargi, brokerzy i wojna cenowa - czyli odkłamywanie mitów

Wbrew temu, co o nas mówiono jeszcze przed startem działalności TUW PZUW, nie jesteśmy zainteresowani wojną ze wszystkimi uczestnikami rynku i występowaniem z pozycji siły. Nie przyjmujemy pozycji drapieżnika, bo tych jest już wystarczająco wielu. Jako TUW PZUW chcemy wnosić pozytywną wartość na rynku, a nie niszczyć go nieprzemyślanymi działaniami, jak choćby wojna cenowa.

Na koniec 2017 r. TUW PZUW chce wykazać podwojony przypis na poziomie 240 mln zł, a do 2020 r. - przebić barierę 500 mln zł składki.

Sprawa jest też prosta w przetargach: jeżeli jakiś podmiot zapisze się do naszego TUW-u, to naturalnie po to, by otrzymać od nas ofertę. Ale to nie zamyka mu drogi, by jednocześnie uczestniczyć w normalnym trybie przetargowym, jeśli są ku temu racjonalne powody lub zwyczajnie wola klienta. Nie stawiamy na automatyczne członkowsko w każdej linii produktowej, bo patrzymy głównie na duże ryzyka oraz szpitale. Nasi członkowie po prostu otrzymują od nas możliwość ubezpieczenia się, a nie obowiązek.

Żyjemy też w symbiozie z brokerami ubezpieczeniowymi, których uważamy za ważny element rynku korporacyjnego w Polsce. Długo musieliśmy odpierać zarzuty, że TUW PZUW będzie stosował nieprzyjazną politykę wobec nich. Ale niech za nas świadczą fakty. Dziś ponad 80% rachunków TUW PZUW jest obsługiwanych przez dedykowanych lub nominowanych przez naszych członków brokerów. Każdego dnia spływają do nas zresztą nowe zapytania brokerskie, co jest dla nas potwierdzeniem, że przebiliśmy się do mentalności brokerów i zajęliśmy w niej dobre miejsce. Zarówno u tych dużych i silnych graczy, jak i tych mniejszych, działających lokalnie. Każdy z nich może być naszym partnerem, z uwzględnieniem jednak tego, że nie zainteresuje nas flota składająca się z 3 pojazdów. Jesteśmy ukierunkowani na duże ryzyka.

Siła w Grupie

Co oczywiste, jesteśmy elementem szerszej strategii Grupy PZU na rynku ubezpieczeń korporacyjnych. Nie jest żadną tajemnicą, że stoi za nami siła kapitałowa i kompetencyjna PZU jako jednej z największych grup finansowych w naszej części Europy. Chętnie korzystamy z doświadczenia oraz know-how spółki matki. Z tego punktu widzenia TUW PZUW żyje też w synergii z Pionem Klienta Korporacyjnego PZU i jest to naturalne działanie dla obu spółek.

Ponad 80% rachunków TUW PZUW jest obsługiwanych przez brokerów.

Łączy nas także działalność PZU Lab, które 1 lipca 2017 r. oficjalnie zaczęło pracować także dla PZUW. Niezwykle nas to cieszy, bo inżynierowie Lab-u, którzy pomagają klientowi poznać ryzyko, opisują je i wspierają cały proces zarządzania nim, to ogromna wartość. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy ją proponować naszym członkom, przyczyniając się tym samym do wzrostu ich bezpieczeństwa. Śmiało można zawyrokować tezę, że wprawne oko inżyniera jest w stanie zapobiec niejednej poważnej awarii. Już niedługo dzięki PZU Lab naszym największym klientom będziemy mogli zaproponować szereg innowacyjnych usług w dziedzinie bezpieczeństwa, wykorzystujących nie tylko tradycyjne technologie i audyty bezpieczeństwa, ale także np. narzędzia predykcyjne nowej generacji, wykorzystujące mechanizmy sztucznej inteligencji.

Na bezkrwawym froncie

Praca w TUW PZUW jest niezwykle fascynująca. W naszym portfelu, obok kilkudziesięciu szpitali, są już wszystkie polskie grupy energetyczne oraz niemal wszystkie grupy górnicze. Ostatnio ubezpieczyliśmy też pierwszą platformę wiertniczą, choć właściwie można powiedzieć, że to też górnictwo - dzięki przejęciu dowiedzieliśmy się, że w Gdańsku też obchodzi się Barbórkę. To oczywiście tylko ciekawostka, bo istotne jest coś innego: wypływamy na szerokie wody. Również międzynarodowe, śledząc na nich polski interes, poprzez wsparcie zagranicznych oddziałów naszych członków. Wielu z nich silnie funkcjonuje w innych obszarach Europy i nie widzimy powodu, dla którego mielibyśmy oddawać tę składkę.

Choć TUW PZUW swoje ubezpieczeniowe serce trzyma na dłoni, a w lufy karabinów ma wetknięte kwiaty, to ma też pełne magazynki... proklienckich pomysłów oraz wiary, że idea ubezpieczeń wzajemnych ma ogromny sens i wielką wartość.

Rafał Kiliński

Prezes TUW PZUW


Partnerem cyklu jest PZU.




Archiwum:

Grupa PZU: KORPO ma RACJE

Zobacz firmy: PZU, TUW PZUW

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2017-07-17 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.