3 sierpnia 2008 r. weszła w życie zmiana do kodeksu cywilnego przewidująca możliwość przyznania zadośćuczynienia najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (art. 446 §4 k.c.).
Kto jest bliski?
Roszczenie z art. 446 § 4 k.c. przysługuje "najbliższym członkom rodziny zmarłego". Przepis art. 446 §4 k.c. nie wymienia osób uprawnionych do zadośćuczynienia. Jednak w wielu przepisach k.c. posługuje się pojęciem osoby bliskiej lub osoby będącej w bliskim stosunku. I tak np. art. 527 § 3 k.c. dotyczący skargi pauliańskiej mówi "jeżeli ... korzyść
Jednoznaczne ustalenie z góry kręgu osób zaliczanych do osób bliskich nie jest możliwe. |
|
|
majątkową uzyskała osoba będąca w bliskim stosunku ...", dalej art. 923 § 1 k.c. posługuje się pojęciem osoby bliskiej spadkodawcy. Jedynie kodeks karny w art. 115 § 11 objaśnia wyrażenie osoby bliskiej i mówi: "Osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu". Jednak nie są to wszystkie osoby, które można uznać za bliskie w rozumieniu art. 446 §4 k.c.
Jednoznaczne ustalenie z góry kręgu osób zaliczanych do osób bliskich nie jest możliwe. Podobny problem istniał na tle stosowania art. 446 §3 k.c., który przewiduje możliwość przyznania najbliższym członkom rodziny zmarłego stosownego odszkodowania, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej. Dlatego też w kwestii zadośćuczynienia należy posiłkować się orzecznictwem utrwalonym na bazie art. 443 §3 k.c.
Nie tylko krewni
Zgodnie z tym orzecznictwem do osób bliskich należą nie tylko krewni, ale też inne osoby nie połączone ze zmarłym więzami rodzinnymi o ile istnieje między nimi stosunek bliskości. W tych przypadkach decydujące znaczenie mają nie więzy prawne, a faktyczne. Decydować tu będzie bliskość kontaktu danego członka rodziny ze zmarłym, stopień łączących ich uczuć, ogromne cierpienie psychiczne, poczucie krzywdy, osamotnienia i bezsilni wobec trudności życiowych, pozbawienie pomocy i opieki osoby bliskiej, z którą byli bardzo zżyci. Te elementy przeważają nad bliskością pokrewieństwa. Z pewnością, podobnie jak przy odszkodowaniu z art. 446 §3 k.c., sądy w sposób uprzywilejowany traktować będą pozostałego przy życiu małżonka i małoletnie dzieci, zasądzając na ich rzecz z reguły wyższe odszkodowania aniżeli poszkodowanych. Strata męża i ojca powoduje ogromne poczucie krzywdy u tych bliskich. Nie ma bowiem chyba bliższej więzi niż pomiędzy mężem a żoną i dziećmi a ojcem.
Jak wynika z wyroków Sądu Najwyższego, zapadających na tle art. 446 §3 k.c., pokrewieństwo nie stanowi podstawowego kryterium bliskości oraz przynależności do rodziny. Zatem zadośćuczynienie może być przyznane nie tylko krewnym zmarłego.
Ocena, kto jest najbliższym członkiem rodziny, zależy od okoliczności, niekoniecznie za takiego członka rodziny uznany być musi najbliższy krewny.
Konkretyzacja tego, kto jest w danym wypadku najbliższym członkiem rodziny, należy do sądu orzekającego (tak Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 10.12.1969, III PRN 88/69, OSNCP 1970/9, poz.160).
Zgodnie z tym stanowiskiem macocha może być uznana za osobę będącą najbliższym członkiem rodziny zmarłego, gdy uzasadniają to pozytywnie ocenione w świetle zasad współżycia społecznego stosunki łączące macochę i pasierba. Zapatrywanie to umacnia wprowadzenie w art. 144 k.r.o. wzajemnych obowiązków alimentacyjnych między pasierbem a macochą.
Do osób uprawnionych można też zaliczyć wnuka, gdy był on wychowywany i utrzymywany przez dziadków (tak SN w orzeczeniu z dnia 5.08.1970 r., II CR 313/70, OSNCP 1971/3, poz. 56).
Osobą uprawnioną jest też dziecko poczęte w chwili śmierci ojca, ale urodzone po jego
Pokrewieństwo nie stanowi podstawowego kryterium bliskości. |
|
|
śmierci. Nasciturus ma warunkową zdolność prawną i jeśli urodzi się żywe musi być traktowane na równi z dziećmi urodzonymi przed śmiercią ojca.
Początkowo dyskusyjna była w doktrynie możliwość przyznania odszkodowania, a zatem i zadośćuczynienia konkubinie. Jedni autorzy uważali, że do rodziny należy też zaliczyć konkubinę, jeżeli nieformalny związek ma charakter dostatecznej trwałości i cechuje się dostatecznie silną wspólnością gospodarczą. Natomiast inni twierdzili, że konkubina nie należy do rodziny i z tego względu nie jest ona osobą uprawnioną do odszkodowania. Obecnie sprawa konkubiny przesądzona jest na jej korzyść. Przyczyną takiego stanowiska jest stale rosnąca liczba konkubinatów w Polsce. Prawo nie może być ślepe na tego rodzaju zjawisko społeczne. Byłoby rzeczą niesłuszną, gdyby sprawca zwolniony był z obowiązku naprawienia szkody tylko dlatego, że doznała jej konkubina, a nie żona zmarłego. Przecież nieformalne związki funkcjonują tak samo, jak związki zalegalizowane i śmierć partnera z takiego związku wywołać może identyczną szkodę dla partnera ze związku nieformalnego, jak śmierć męża czy żony. Zmienia się także opinia społeczna na temat konkubinatu. Obecnie związki te nie budzą już zgorszenia, są akceptowane przez społeczeństwo.
Sąd oceni
Do sądu zatem należało będzie ustalenie, kto w konkretnym z rozpatrywanych przypadków należy do kręgu najbliższych członków rodziny uprawnionych do zadośćuczynienia i określenia jego wysokości, a na wyrok wpływ będzie miał indywidualnie oceniany stopień cierpienia psychicznego, stopień krzywdy wynikający z utraty pomocy i opieki osoby bliskiej, uczucia osamotnienia, bezsilności wobec trudności życiowych, stopień zażyłości, bliskości i wspólności jakie zachodziły pomiędzy zmarłym a najbliższym członkiem rodziny.
Iwona Wilczewska
Prawnik Biura Dochodzenia Odszkodowań z Rypina
Zobacz firmy: SN
Artykuł: <<< 2009-01-15 >>>