Dziennik Ubezpieczeniowy

 

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 Mapa strony

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

Szukaj

 

Ostatnie Dzienniki

Ostatnie Dzienniki:

 

Wiadomości

 

Polska

Głupota, albo prowokacja
Maksymalna stopa techniczna to 3,54%
Nowe rozporządzenie w sprawie zdarzeń medycznych
Nowatorskie podejście
Będzie fiasko
Ustawa: zła, rozporządzenie: gorsze
Dobrze, że jest rozporządzenie
Nowa wersja łagodniejsza
Szkody w skrócie
Nowa taryfa OC komunikacyjnego w HDI Asekuracji
4Life Direct: Ubezpieczenie na życie wypłacane za życia
Składka i okres
Przewidzieć katastrofę
Ubezpieczenie kredytu kupieckiego
Kilkadziesiąt IKZE w PZU Życie
RSSWięcej...

 

Świat

Zobacz..

 

Zamówienia publiczne

Zobacz..

 

Artykuł: <<< 2007-12-07 >>>

Komentarze

 

Nawigacja

2007-12-10  

|<<

   

 >>|

2007-12-07  

|<< 

<<<

>>>

 >>|

2007-12-06  

|<<

     

 

Data publikacji: 2007-12-07

Dz.U. nr: 1882

Komentarz do: Wsiąść do pociągu byle jakiego

Świetny felieton.

Szkoda, że tak mało ludzi z kierowniczych stanowisk ww. Ubezpieczycieli studiowało, uczyło się marketingu w zachodnich towarzystwach ubezpieczeniowych, chyba że było inaczej a nauka poszła w las. Może byłoby inaczej z tą reklamą.

Mina i słowa Maxa Kolonki, kiedy mówi w reklamie telewizyjnej o tych 30% taniej za OC niż u ...., podwyższają mi poziom adrenaliny. Głupszej reklamy nie widziałem i nie słyszałem, chociaż te przytoczone w felietonie tyle samo są warte.

Mojego przełożonego do szewskiej pasji zawsze doprowadzały słowa klientów -"dlaczego tak drogo", kiedy słyszeli cenę za ubezpieczenie, na co odpowiadał - w stosunku do czego drogo? Do chleba, papieru, wódki?

Niestety też i do ogródka pośredników ubezpieczeniowych trzeba wrzucić kamyczek Pana Błażeja Szczerby, bowiem kto jak kto ale pośrednicy też idą najłatwiejszym torem i sprzedają "cenę" a nie produkt, szczególnie ubezpieczenia komunikacyjne, które różnią się zazwyczaj pułapkami, jak to słusznie zauważył felietonista, bo tak jest łatwiej, a potem nie ma się czemu dziwić, że wypracowanie brokera (rekomendacja) nt. innych rodzajów ubezpieczeń jest sprowadzana przez większość klientów (ubezpieczających) do podstawowego kryterium wyboru oferty ubezpieczenia - ceny.

Najsprytniejsi multiagenci nie tracą klientów - zawsze znajdują jako partnera biznesowego tego Ubezpieczyciela, który sprzedaje ubezpieczenia komunikacyjne najtaniej i tym samym promują cenę jako podstawowe kryterium wyboru, a pojęcie najkorzystniejsza oferta w myślach klienta jest równoważna z najniższą ceną. Zatraca się przy okazji sens słowa -korzystna/y.

Jeśli ktoś nie wierzy, że np. uczestniczą w tym procesie psucia ubezpieczeń w jakimś stopniu brokerzy, to niech zacznie czytać SIWZ ogłaszane na stronach BIP /UZP. Tam znajdzie też potwierdzenie praktyki, nad którą tak ubolewa Pan B. Szczerba- psucia ubezpieczeń. Zresztą nie tylko on.

Wina za psucie ubezpieczeń rozkłada się na wielu uczestników "procesu" ubezpieczania, a reklamy są tego widocznym symptomem nad czym też ubolewam.

Wiesław Kwolek - broker ubezpieczeniowy

Linki:  

Błażej Szczerba, Wsiąść do pociągu byle jakiego: http://s.ogma.pl/d6e4d9a6

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2007-12-07 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.