Dziennik Ubezpieczeniowy

 

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 Mapa strony

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

Szukaj

 

Ostatnie Dzienniki

Ostatnie Dzienniki:

 

Wiadomości

 

Polska

Składka i okres
Przewidzieć katastrofę
Miliard dla rządu
Ubezpieczenie kredytu kupieckiego
Kilkadziesiąt IKZE w PZU Życie
Jeszcze o nowelizacji obowiązkowych
Ubezpieczenie na Euro 2012
OFE tracą, PTE zyskują
Talanx nie jest zainteresowany emeryturami
Kaganiec oświaty
Groupama będzie się starała zachować rating
Gras Savoye otwiera oddział na Ukrainie
Jan Bogutyn odchodzi na emeryturę
A nie wystarczyło po prostu zapytać...
Kiedy powstaje roszczenie w relacjach między przewoźnikami
RSSWięcej...

 

Świat

Zobacz..

 

Zamówienia publiczne

Zobacz..

 

Artykuł: <<< 2007-11-08 >>>

Felietonik - Świat pełen ryzyka

 

Nawigacja

2007-11-09  

|<<

   

 >>|

2007-11-08  

|<< 

<<<

>>>

 >>|

2007-11-07  

|<<

     

 

Data publikacji: 2007-11-08

Dz.U. nr: 1861

Eurokodeks o ubezpieczeniach

Przed bodaj dwoma laty donosiłem o pracach na polu europejskiego prawa prywatnego. Mądrzy ludzie - także z Polski - przygotowują od lat zręby czegoś, co może stać się Europejskim Kodeksem Cywilnym.

Obecnie profesorowie finalizują finansowany przez Komisję Europejską podręcznik zawierający zasady prawa prywatnego państw członkowskich Unii. Komisja ma w grudniu dostać do poczytania ogromną "cegłę", która w założeniu może stać się bazą Kodeksu. Ponad 150 prawników pracuje nad tematami związanymi z wymianą towarów i usług, czyli w gruncie rzeczy nad prawem umów. Cegła w swoim pełnym wydaniu, zapowiedzianym na rok 2009, ma liczyć około 3000 stron. Najpierw jednak ukaże się w paperbacku rodzaj kompendium.

Poszczególne krajowe elity prawnicze i polityczne są raczej ostrożnie nastawione do ujednolicenia prawa cywilnego.

Poszczególne krajowe elity prawnicze i polityczne są raczej ostrożnie nastawione do ujednolicenia prawa cywilnego, które w każdym z ważniejszych państw Unii jest niemal świętością narodową. Tradycje prawne: tzw. kontynentalna, anglosaska i skandynawska nie tylko posługują się innymi terminami, ale oparte są na zupełnie odmiennych filozofiach. Te same lub podobne terminy znaczą zupełnie co innego, a adwokaci mają z tego konkretne zyski. Słowo "szkoda" - niewątpliwie kluczowe dla ubezpieczeń - ma tyle znaczeń, ile jest systemów prawnych. Prof. Christian von Bar z Osnabrueck, czołowy unifikator prawa cywilnego, zapowiada jednak, że dzieło paneuropejskiego zespołu prawników zaprowadzi na tym polu ład terminologiczny. Można sobie wyobrazić, że armia prawników zagnieżdżonych dobrze w swoich biznesach zgrzyta zębami na te zakusy, chociaż von Bar zastrzega, że dzieło ma wartość czysto akademicką. Zgrzyt zębów jest szczególnie uzasadniony w przypadku Brytyjczyków, dla których samo słowo "kodeks" brzmi jak nietaktowna odzywka w towarzystwie. Na ujednolicenie prawa rodzinnego i spadkowego chyba w ogóle nikt nie ma ochoty.

Komisja Europejska też zresztą wcale nie jest jednoznacznie entuzjastyczna, chociaż von Bar sugeruje, że władze Unii mogłyby uczynić z akademickiego dzieła oficjalny instrument unijny. W lipcu w oficjalnej deklaracji Komisja dystansowała się od planu harmonizacji prawa cywilnego. Ale faktem jest, że finansuje ten projekt. I faktem jest, że w rezolucji sprzed blisko dwóch lat Parlament Europejski stwierdza, że "uczestnicy projektu wierzą, iż jego wynikiem ma być Europejski Kodeks".

Słowo "szkoda" ma tyle znaczeń, ile jest systemów prawnych.

Trudno wraz z nimi w to nie wierzyć, skoro od lat publikują kolejne artykuły tegoż kodeksu w internecie i rozsyłają je sobie przed kolejnymi spotkaniami. Można domniemywać, że Komisja Europejska zastosowała ten wybieg z Parlamentem, żeby zakomunikować światu swoje prawdziwe zamiary. Wśród uspokajających zapewnień jest i to, że Europejski Kodeks Cywilny będzie tylko opcjonalnym instrumentem dla transakcji ponadgranicznych. Zważywszy jednak założenia Unii Europejskiej, skonstruowane jeszcze przed II Wojną Światową, unifikacja mogłaby docelowo pójść nawet dalej niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie stanowe regulacje prawne znacznie się różnią. Oczywiście wszystko zależy od trwałości obecnego integracyjnego trendu.

W kolejnych przybliżeniach konkretnych przepisów EKC są brane pod uwagę nowe przepisy prawa europejskiego. Jedna z grup sformułowała ostatnio obowiązki informacyjne, m.in. na rynku ubezpieczeniowym. Przedumowne obowiązki informacyjne mają się znaleźć jako ważny temat w drafcie, który ma być Komisji przedstawiony - jak się rzekło - w grudniu. W stosunku do ubezpieczeń projekt zawiera całkiem szczegółowe propozycje, ale spokojnie mogę się wstrzymać z ich odsłoną, bo mają być omawiane (a raczej pewnie tylko zatwierdzane) w ostatnich dniach listopada.

Marcin Masny

Autor pracuje w Komisji Nadzoru Finansowego, ale felieton wyraża tylko jego prywatne opinie, a raczej refleksje, delikatne sugestie i wątpliwości.

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2007-11-08 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.