Dziennik Ubezpieczeniowy

 

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 Mapa strony

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

Szukaj

 

Ostatnie Dzienniki

Ostatnie Dzienniki:

 

Wiadomości

 

Polska

Składka i okres
Przewidzieć katastrofę
Miliard dla rządu
Ubezpieczenie kredytu kupieckiego
Kilkadziesiąt IKZE w PZU Życie
Jeszcze o nowelizacji obowiązkowych
Ubezpieczenie na Euro 2012
OFE tracą, PTE zyskują
Talanx nie jest zainteresowany emeryturami
Kaganiec oświaty
Groupama będzie się starała zachować rating
Gras Savoye otwiera oddział na Ukrainie
Jan Bogutyn odchodzi na emeryturę
A nie wystarczyło po prostu zapytać...
Kiedy powstaje roszczenie w relacjach między przewoźnikami
RSSWięcej...

 

Świat

Zobacz..

 

Zamówienia publiczne

Zobacz..

 

Artykuł: <<< 2006-12-28 >>>

Felietonik

 

Nawigacja

2006-12-29  

|<<

   

 >>|

2006-12-28  

<<<

>>>

 >>|

2006-12-27  

|<<

     

 

Data publikacji: 2006-12-28

Dz.U. nr: 1646

Duma, upadek i powrót

(American Re, Axa, Ergo, Ergo Hestia, Munich Re, S&P, Swiss Re)

Na sam koniec roku Axa rozpoczęła łaskawie telewizyjną kampanię reklamową. Widziałem na razie tylko jeden spot (a i to tylko końcówkę...), ale JEST!! Długo oczekiwana, długo wyglądana i JEST!! Czy coś zmieni na polskim rynku? Zobaczymy...

Podobnie niewiele zmieni pewnie inne niedawne wydarzenie (o którym zresztą sami informowaliśmy wczoraj zaledwie w "Świecie w skrócie") - podniesienie przez S&P ratingu Munich Re z poziomu A+ do AA-. Co najwyżej cała ostatnia historia Munich Re może być nauczką dla tych, którzy zbyt mocno wierzą w niezmienność tej okazji

Jeszcze kilka lat temu nikt nie wyobrażał sobie obniżenia ratingu Munich Re.

Nie wyobrażali sobie tego przede wszystkim sami pracownicy największego ówczesnego reasekuratora...

warto pewnie przypomnieć historię tej choroby...

Opoka ubezpieczeń

Wielu Czytelników "Dziennika Ubezpieczeniowego" pamięta jeszcze pewnie czasy, kiedy ratingi AAA lub A++ były u wielkich reasekuratorów - Munich Re i Swiss Re - niepodważalne. Nikt właściwie nie wyobrażał sobie, że może być inaczej. Nikt nie dopuszczał myśli, by było inaczej... Było tak zresztą jeszcze całkiem niedawno, co pięknie potwierdza informacja z 30 marca 2001 roku pod wiele znaczącym tytułem "Ocena AAA dla Munich Re i Swiss Re" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/990b13ba).

Jednak uważni obserwatorzy, a przede wszystkim patrzący na zimno analitycy finansowi, już wcześniej widzieli chyba zagrożenia. Już 14 grudnia 2000 roku pisaliśmy o rekomendacji jednego z banków: "Sprzedaj Munich Re" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/ab9d9167). Cóż... Analitycy inwestycyjni pewnie niewiele sobie robili z nabożnej czci, jaką branża ubezpieczeniowa otaczała wielkich

Już pod koniec 2000 roku widać było, że monachijski gigant nie jest dla inwestorów atrakcyjną inwestycją.

reasekuratorów i po prostu realnie oceniali rzeczywistość.

Symptomy choroby

Nie trzeba było zresztą szczególnie długo czekać na potwierdzenie się tych prognoz. Zaledwie niecały miesiąc później, 8 stycznia 2001 roku, informowaliśmy w notce "Spadek ubezpieczycieli" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/3d302bc1) o kłopotach kursu między innymi właśnie monachijskiego giganta.

No, ale - jak wskazaliśmy już wcześniej - firmy ratingowe jeszcze długo zagrożeń nie widziały. Uśpiły je pewnie zmiany, które Munich Re wprowadzało restrukturyzując się i ograniczając koszty. Mieliśmy na przykład jeszcze w tym samym miesiącu, a dokładniej 29 stycznia 2001 roku: "Zmiany wywołane przez klientów" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/beab4f9c). Zmiany oczywiście w Munich Re...

Pewne oznaki kryzysu były, ale był też i zysk. Mamy notkę z 31 marca 2001 roku: "Zysk Munich Re wyższy od oczekiwań analityków" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/3a43f647).

WTC obnaża słabość

Problem objawił się w całej okazałości 11 września 2001 roku. Jak podawaliśmy w notce "Atak terrorystyczny na USA a ubezpieczyciele" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/bfd5ae50; zobacz również szersze: "Trzęsienie ziemi": http://skrot.ogma.pl/ce14134a) akcje Munich Re w ciągu tylko jednego dnia spadły wtedy o ponad 10%!! Ratingi wciąż jednak naruszone nie były. Wielcy reasekuratorzy sięgnęli tylko do zasobnika z gotówką o czym pisaliśmy 24 września 2001 roku: "Munich Re i Swiss Re wyprzedają akcje" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/899fb9c4).

Nerwówka się jednak zaczęła i niektórym puszczały nerwy.

Widać to było i w Polsce. Na przykład w lutym 2002 roku po felietoniku pod tytułem "Upadający już Munich Re" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/823ae57e),

Problem WTC nie był jedynym problemem Munich Re. Obnażył tylko inne kłopoty i skrywane tajemnice firmy.

gdzie opisałem bzdury jakie jedna z autorek powypisywała o Ergo Hestii, Ergo i właśnie o Munich Re, odezwał się Sławomir Majkowski (zobacz: http://skrot.ogma.pl/5ff375cc), który co prawda felietonu chyba nie przeczytał, ale na wszelki wypadek czuł się w obowiązku bronić firmy, którą reprezentował. Uderz w stół...

Niejeden grzech na sumieniu

Mieli się zresztą czym wtedy w Munich Re martwić, bo już 23 marca 2002 roku pisaliśmy: "Spadek zysku Munich Re" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/5c33df76). Spadek niemały, bo sięgający 85% wyniku sprzed roku... Oczywiście oficjalnie podstawową przyczyną spadku było WTC. Jednak w praktyce nie tylko. Innym bardzo poważnym problemem monachijczyków była ich amerykańska inwestycja - przyrównywana bardzo często do bardzo, bardzo dziurawego worka. Pisaliśmy o tym wielokrotnie, na przykład 11 lipca 2007 roku: "American Re potrzebuje wsparcia" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/2730b1e0).

Niemniej jeszcze rok po WTC nic z ratingiem się nie działo. Wprost przeciwnie - 11 września 2002 roku informowaliśmy: "Ocena dla Munich Re podtrzymana" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/0ca6bf61). Nie tylko zresztą

Degradacja Munich Re do poziomu A+ była wstrząsem dla rynku ubezpieczeniowego.

Dziś ubezpieczyciele odrobili już lekcję - paradoksalnie sprowadzała się ona do tego, by znacznie, znacznie mniej ufać ratingom.

podtrzymana, ale zdjęta z listy obserwacyjnej... Wydawało się wiec właściwie, że AAA wciąż nie jest zagrożone...

Wydawało się...

Bo oto nieledwie miesiąc później, 7 października 2002 roku, poszła w świat wiadomość: "Obniżony rating Swiss Re" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/9428306f). I już wiadomo było, że również Munich Re się nie oprze. Niecierpliwi nie musieli długo na prestiżowy upadek reasekuracyjnego giganta czekać - już 13 grudnia 2002 roku mieliśmy: "Ocena Munich Re obniżona" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/f7cdd5d0).

Najpierw był tylko spadek do AA+. Ale szybko rzecz potoczyła się dalej, by swoją kulminację osiągnąć 28 sierpnia 2003 roku, prawie dwa lata po WTC i chwilę przed spotkaniem w Monte Carlo: "Munich Re obniżony" (zobacz: http://skrot.ogma.pl/a55f5523). Można napisać, że Munich Re został wtedy nie tylko obniżony, ale i zdegradowany... Jeszcze dwa, a na pewno trzy lata wcześniej o firmach z takim ratingiem pracownicy Munich Re wypowiadali się jako o firmach drugiej (jeśli nie trzeciej...) kategorii...

Teraz, po ponad 3 latach od tej degradacji, Munich Re znów pnie się w górę. Wzrosty ratingów nie są tak spektakularne jak ich spadki i nie trafiają na czołówki. Warto może jednak czasem i na nie zwrócić uwagę - choćby po to, by przypomnieć sobie historię dumy i uzmysłowić jaką pracę trzeba było później wykonać, by móc na ścieżkę wzrostu powrócić.

Ciekawe , czy podobnej determinacji starczy w Polsce Axie..

Marcin Z. Broda

Zobacz firmy: American Re, Axa, Ergo, Ergo Hestia, Munich Re, S&P, Swiss Re

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2006-12-28 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.