Dziennik Ubezpieczeniowy

 

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 Mapa strony

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

Szukaj

 

Ostatnie Dzienniki

Ostatnie Dzienniki:

 

Wiadomości

 

Polska

Składka i okres
Przewidzieć katastrofę
Miliard dla rządu
Ubezpieczenie kredytu kupieckiego
Kilkadziesiąt IKZE w PZU Życie
Jeszcze o nowelizacji obowiązkowych
Ubezpieczenie na Euro 2012
OFE tracą, PTE zyskują
Talanx nie jest zainteresowany emeryturami
Kaganiec oświaty
Groupama będzie się starała zachować rating
Gras Savoye otwiera oddział na Ukrainie
Jan Bogutyn odchodzi na emeryturę
A nie wystarczyło po prostu zapytać...
Kiedy powstaje roszczenie w relacjach między przewoźnikami
RSSWięcej...

 

Świat

Zobacz..

 

Zamówienia publiczne

Zobacz..

 

Artykuł: <<< 2006-12-18 >>>

Z drugiej strony

 

Nawigacja

2006-12-19  

|<<

   

 >>|

2006-12-18  

<<<

>>>

 >>|

2006-12-15  

|<<

     

 

Data publikacji: 2006-12-18

Dz.U. nr: 1640

Kultura czy głupota?

(AutoParagraf)

Każdy kierujący samochodem, który zjechał choćby dwoma kołami z jezdni na pobocze, by umożliwić przejazd innym pojazdom, jest włączającym się do ruchu i jest zobowiązany do ustąpienia przejazdu tym, którzy poruszają się po jezdni. - pisze Andrzej Nowicki.

 

Miałem okazję zapoznać się z aktami pewnej sprawy. Kiedy opowiedziałem o niej znajomym, wzbudziła ona ostry spór. Ponieważ jest to temat, który jak myślę dotyczy niemal wszystkich nas, postanowiłem podzielić się nim ku przestrodze.

Ustępowanie szybszym

Znamy drogi o dwóch pasach ruchu, po jednym w każdym kierunku, poszerzonych o utwardzone (z nawierzchnią asfaltową) pobocza. Są to np. trasy Warszawa - Gdańsk, Warszawa - Lublin, Warszawa - Poznań, Warszawa - Radom - Kielce - Kraków i wiele wiele innych. Niejednokrotnie wyprzedzani uczestnicy ruchu, chcąc szybszym kolegom ułatwić życie, zjeżdżają na pobocze. Dyskusja dotyczyła problemu, czy takie ustępowanie drogi to objaw kultury i wyobraźni użytkownika drogi, czy głupota, i czy mrugać światłami awaryjnymi w podziękowaniu za ustąpienie drogi. Nikt z moich rozmówców nie spojrzał na ten temat od strony prawnej, zapominając całkowicie o Ustawie "Prawo o ruchu drogowym".

Natomiast ustawa ta zawiera definicje:

Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:

1) droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi (ścieżki) dla pieszych lub drogi (ścieżki) dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt,

6) jezdnia - część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów,

7) pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nie oznaczony znakami drogowymi,

8) pobocze - część drogi przyległą do jezdni, która może być przeznaczona do ruchu pieszych lub niektórych pojazdów, postoju pojazdów, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt,

18) pieszy - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i nie wykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej,

Z cytowanych zapisów wynika, że droga to parę jasno określonych, wydzielonych elementów. Mamy więc jezdnię, która stanowi tę część drogi, która wyznaczona jest do ruchu pojazdów. Jest pobocze, które stanowi odrębny element drogi.

Brak jest w definicjach jakiejkolwiek przesłanki, która pozwalałaby na wykorzystanie pobocza do ruchu pojazdów.

Bardzo istotne jest określenie funkcji, jaką ma pełnić pobocze, czemu lub komu ma służyć. Brak jest w tych definicjach jakiejkolwiek przesłanki, która pozwalałaby na wykorzystanie pobocza do ruchu pojazdów (to, kto może przemieszczać się po poboczu jest wyjaśnione w art. 16 ust. 5). Interpretacja powyższych zapisów jest jednoznaczna, i wszyscy kierujący powinni o niej pamiętać: pobocze nie jest miejscem do jazdy samochodem. Nie można więc rozpatrywać kwestii czy kierowca jest kulturalny czy nie, bo zjeżdża na pobocze, gdyż w momencie zjazdu z jezdni i kontynuowaniu jazdy poboczem naraża się na spore kłopoty.

Uzupełnieniem powyższych wyjaśnień jest zapis:

Art. 17. 1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się nie wynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu:

3) na jezdnię z pobocza lub innej części drogi, z pasa ruchu dla pojazdów powolnych lub z drogi (ścieżki) dla rowerów,

2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.

Wniosek jest więc następujący. Każdy kierujący samochodem, który zjechał choćby dwoma kołami z jezdni na pobocze, by umożliwić przejazd innym pojazdom, jest włączającym się do ruchu i jest zobowiązany do ustąpienia przejazdu tym, którzy poruszają się po jezdni!

Z życia wzięte

Piszę o tym ku przestrodze, gdyż zdarzyło się, że w lipcowy weekend pewne małżeństwo wyjechało nad morze. Mężczyzna kierujący samochodem był mało ambitny, jechał z prędkością 90 km/h. Widząc w lusterku wstecznym doganiające go samochody zjeżdżał w miarę możliwości na piękne szerokie pobocze, dając szybszym wolną drogę. Za którymś razem, gdy przepuszczał szybszego turystę, zobaczył, że na poboczu, po którym jechał, znajdują się ludzie. Postanowił wrócić z powrotem na jezdnię. Gdy chciał to zrobić, okazało się, że z tyłu, zza samochodu, który jechał bezpośrednio za nim, wyskoczył inny pojazd i po wyprzedzaniu zjeżdżał na prawy pas, w tym samym czasie i miejscu, gdzie chciał i musiał wrócić z pobocza kulturalny kierowca. Niestety oba samochody na pasie się nie zmieściły i doszło do kolizji. Ponieważ żaden z kierowców nie poczuwał się do winy za spowodowanie kolizji sprawa trafiła do sądu grodzkiego, a finał dla kulturalnego kierowcy okazał się niestety niezbyt miły.

Andrzej Nowicki

AutoParagraf Kancelaria Rzeczoznawców Samochodowych i Doradców Ubezpieczeniowych s.c.

Zobacz firmy: AutoParagraf

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2006-12-18 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.