Dziennik Ubezpieczeniowy

 

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 Mapa strony

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

Szukaj

 

Ostatnie Dzienniki

Ostatnie Dzienniki:

 

Ankieta

Prowizje

 

Wiadomości

 

Polska

Prawo konkurencji wpływa na koasekurację
Architektura korporacyjna
Zamiana UFK w Aegonie
Dziś losowanie do OFE
Link4 otrzyma 60 mln zł od RSA
Skarb Państwa sprzeda akcje PZU
Więcej ubezpieczycieli korzysta z Bazy Agencyjnej PIU
Andrzej Maciążek kandyduje na członka Rady ds. Akredytacji
Dziś debiut WDB
Certyfikat ISO dla Corisu przedłużony
Ubezpieczenie "Zyskuj z WIG 20" w Alior Banku
Concordia przekazuje rolnikom gaśnice
Szkody w skrócie
Biała Księga Komisji Europejskiej
OFE otrzymały od ZUS 1,25 mld zł
RSSWięcej...

 

Świat

Zobacz..

 

Zamówienia publiczne

Zobacz..

 

Artykuł: <<< 2006-12-08 >>>

Brokerzy

 

Nawigacja

2006-12-11  

|<<

   

 >>|

2006-12-08  

<<<

>>>

 >>|

2006-12-07  

|<<

     

 

Data publikacji: 2006-12-08

Dz.U. nr: 1634

Transparentność brokerów

(SPBUiR)

Osoby słabo zorientowane w meandrach pośrednictwa oraz zainteresowane tworzeniem niekorzystnego klimatu wokół zawodu brokera sygnalizują fakt, iż broker jest wynagradzany w sposób nie pozwalający korzystającemu z obsługi zapoznać się z jej ceną. - pisze Jacek Kliszcz, prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych.

 

Transparentność to temat jak bumerang pojawiający się okresowo w dyskusji o zawodzie i roli brokera i zdaje się, że zdominował on pozostałe zagadnienia związane z tym trudnym zawodem. W uproszczeniu osoby słabo zorientowane w meandrach pośrednictwa oraz zainteresowane tworzeniem niekorzystnego klimatu wokół zawodu brokera sygnalizują fakt, iż broker jest wynagradzany w sposób nie pozwalający korzystającemu z obsługi zapoznać się z jej ceną.

Specyfika ubezpieczeń

Rynek ubezpieczeniowy znacząco różni się jednak od innych rynków finansowych, a tym bardziej od rynków klasycznych usług i obrotu towarowego.

Przedmiotem sprzedaży jest obietnica rekompensaty finansowej i ograniczenia strat wywołanych wskutek zdarzenia przyszłego i niepewnego, tak więc w większości przypadków ubezpieczony płaci tak naprawdę za zapewnienie bezpieczeństwa i to dodatkowo ograniczonego zapisami warunków umowy.

Obecny system wynagradzania na pewno nie jest doskonały, jednak praktyka dojrzałych rynków ubezpieczeniowych krajów starej Unii wykazała, że sprawdza się z korzyścią dla klienta.

Również usługa brokerska jest usługą na pewno prostą do określenia nakładów na jej wykonywanie, ale tylko na etapie zawierania pierwotnej umowy. Wszystkie zmiany i konieczne do wykonania prace w czasie jej trwania są już trudne do określenia. Zupełnie inaczej wygląda obsługa ryzyk o charakterze stałym, w których brak jest dynamicznych zmian w czasie jej trwania, a czym innym konieczność reagowania na zmiany majątkowe i prawne ubezpieczonego podmiotu. Także nakłady na likwidację szkód są problematyczne po okresach małej aktywności brokera w zakresie pomocy w likwidacji mogą wystąpić zdarzenia wymagające dużej aktywności i kosztowne w obsłudze. Zależy to jednak jedynie od niepewnych zdarzeń losowych a czasami od postawy ubezpieczyciela po szkodzie.

Obecny system wynagradzania na pewno nie jest doskonały, jednak praktyka dojrzałych rynków ubezpieczeniowych krajów starej Unii wykazała, że sprawdza się z korzyścią dla klienta. Manipulacje przy systemie wcale nie działają na korzyść ubezpieczonego, a wprost przeciwnie mogą zwiększyć ceny i pogorszyć jakość zawieranych umów (kazus rynku skandynawskiego).

Zakup ochrony

Zadajmy pytanie kluczowe co tak naprawdę kupuje ubezpieczony w momencie zawarcia umowy ubezpieczeniowej.

Kupuje właśnie ochronę ubezpieczeniową i cena za polisę w jego świadomości jest ceną ochrony. Składowe ceny tj. koszty ochrony reasekuracyjnej ubezpieczyciela, jego koszty administracyjne ewentualne zyski ubezpieczyciela, koszty prowizji agencyjnej, inne koszty obsługi są dla klienta wtórne.

W przeciwnym wypadku możemy zadać pytanie jaki jest poziom godziwego zysku w działalności ubezpieczeniowej i czy towarzystwa osiągające wielomiliardowe zyski nie powinny dzielić się nim z klientami. To oczywiście absurd, ale absurd, do którego prowadzi rozumowanie kategoriami uzdrowicieli rynku.

Ile kosztuje broker?

Ile kosztuje broker? Pytanie wydaje się proste, szczególnie dla amatorów walki z "patologiami" i "rewolucjonistów ekonomicznych" z dużymi motywacjami i małym doświadczeniem.

Ile kosztuje broker, który w wyniku swoich działań doprowadził do obniżki składki należnej za ochronę i poprawę zakresu wynikającego z warunków, często z utrzymaniem dotychczasowego ubezpieczyciela?

Według nich tyle, ile wynosi jego prowizja. Ale tu pojawia się problem praktyczny, ile kosztuje broker, który w wyniku swoich działań doprowadził do obniżki składki należnej za ochronę i poprawę zakresu wynikającego z warunków często z utrzymaniem dotychczasowego ubezpieczyciela. Praktyka wykazuje, że do takich sytuacji dochodzi bardzo często, a uzyskane korzyści ekonomiczne dla klienta sięgają kilkudziesięciu procent. Kto wtedy poniósł stratę czy zakład ubezpieczeń nie uwzględniając prowizji brokera w znacząco wyższej kalkulacji składki a następnie obniżając ją znacząco opierał się na próbie uzyskania korzyści wynikającej z nierównoprawnej pozycji klient zakład, gdzie jedna ze stron jest profesjonalistą a druga amatorem szukającym ochrony. Czy w tym przypadku bardzo praktycznym prowizja nie nosi charakteru udziału w korzyściach ubezpieczonego.

Świadomość istnieje

Element najczęściej przywoływany jako dowód braku transparentności to brak świadomości klienta co do wysokości uzyskanej prowizji.

Zaznaczam, że ta świadomość istnieje po stronie ubezpieczyciela i płatnik należności jest świadomy ponoszonych kosztów. Wrażenie, że nie istnieje świadomość wysokości prowizji brokerskiej jest manipulacją. Wartość brokera jako uczestnika rynku jest bardziej złożona niż wydaje się być nieprofesjonalistom.

Wartość brokera jako uczestnika rynku jest bardziej złożona niż wydaje się być nieprofesjonalistom.

Jest to również wartość dla zakładu ubezpieczeń, który ma partnera profesjonalnie wspierającego jego działanie. Partnera znacząco obniżającego koszty obsługi bezpośredniej. Ponadto "uzdrowiciele rynku" i "tropiciele nieprawidłowości" często zapominają, że umowa cywilno-prawna łącząca klienta z brokerem ma charakter pozwalający na znaczną swobodę jej kształtowania i wypełnienie jej treścią powinno zostać pozostawione swobodzie stron, a nie poddawane wątpliwym próbom nadregulacji systemowej.

Wolny konkurencyjny rynek, wielość kanałów dystrybucji, jego postępująca profesjonalizacja są dostatecznym gwarantem praw i troski o dobro klienta, a ingerencja w ten proces tylko pozornie służy ubezpieczonym. Zawód brokera to zawód wymagający szczególnego zaufania stron. Właśnie ze względu na nietypowość usługi.

Zaufanie

Ta świadomość spowodowała, że jako pierwsi na polskim rynku ubezpieczeń właśnie brokerzy stowarzyszeni w Stowarzyszeniu Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych stworzyli i stosują na co dzień kodeks etyki zawodu wydany w formie tak zwanej "Karty Sobieszowskiej" i wiele lat upłynęło do momentu pojawienia się podobnych inicjatyw w innych środowiskach ubezpieczeniowych. Jeśli to zaufanie istnieje to dowód profesjonalizmu brokera i satysfakcji klienta z udziału brokera w jego polityce ubezpieczeniowej.

Umowa cywilno-prawna łącząca klienta z brokerem ma charakter pozwalający na znaczną swobodę jej kształtowania i wypełnienie jej treścią powinno zostać pozostawione swobodzie stron, a nie poddawane wątpliwym próbom nadregulacji systemowej.

Próby dyskredytowania jeszcze jednej dziedziny polskiego życia publicznego stanowią dowód jednej z najgorszych naszych przywar narodowych. Szczegółem często również pomijanym w ocenie relacji broker klient jest fakt transferu części ryzyka w sposób obciążający brokera ewentualną zawodową odpowiedzialnością cywilną. Obecnie funkcjonująca ustawa o pośrednictwie ubezpieczeniowym nakłada szereg obowiązków na brokera w tym rzetelne rozpoznanie rynku i obowiązek rekomendacji pisemnej proponowanych rozwiązań, co wydaje się wystarczająco chronić interesy klienta. Prawo unijne w wydanych dyrektywach dotyczących pośrednictwa również pozostawia znaczące pole swobody do kształtowania wzajemnych relacji broker klient w tym sposobu jego wynagradzania. Podsumowując raz jeszcze, ze względu na wielość kanałów dystrybucji ubezpieczeń oraz konkurencyjność występującą na rynku pośrednictwa to jedynie cena nabywanej usługi ochrony ubezpieczeniowej bez wnikania w jej składowe przez ubezpieczonego oraz zakres udzielanej ochrony powinny determinować wybór rozwiązań i podejmowanie decyzji. Wszelkie próby nadregulacji odbiją się w dłuższej perspektywie czasowej zmianami na niekorzyść klienta.

Jacek Kliszcz

Prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych

Zobacz firmy: SPBUiR

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2006-12-08 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.