Dziennik Ubezpieczeniowy

 

Dziennik Ubezpieczeniowy >> Szukaj 

 Mapa strony

 

Archiwum :: O Dzienniku :: Prenumerata 

 Szukaj

Szukaj

 

Ostatnie Dzienniki

Ostatnie Dzienniki:

 

Wiadomości

 

Polska

Głupota, albo prowokacja
Maksymalna stopa techniczna to 3,54%
Nowe rozporządzenie w sprawie zdarzeń medycznych
Nowatorskie podejście
Będzie fiasko
Ustawa: zła, rozporządzenie: gorsze
Dobrze, że jest rozporządzenie
Nowa wersja łagodniejsza
Szkody w skrócie
Nowa taryfa OC komunikacyjnego w HDI Asekuracji
4Life Direct: Ubezpieczenie na życie wypłacane za życia
Składka i okres
Przewidzieć katastrofę
Ubezpieczenie kredytu kupieckiego
Kilkadziesiąt IKZE w PZU Życie
RSSWięcej...

 

Świat

Zobacz..

 

Zamówienia publiczne

Zobacz..

 

Artykuł: <<< 2006-12-07 >>>

Prawo

 

Nawigacja

2006-12-08  

|<<

   

 >>|

2006-12-07  

|<< 

<<<

>>>

 >>|

2006-12-06  

|<<

     

 

Data publikacji: 2006-12-07

Dz.U. nr: 1633

Zadośćuczynienie za SMS-y do byłego agenta

(Amplico Life)

Amplico Life musi zapłacić swojemu byłemu agentowi 5 tys. zł zadośćuczynienia za to, przez kilka miesięcy wysyłało do niego SMS-y mobilizujące go do aktywności, mimo że umowa agencyjna już wygasła.

Krzysztof Dalasiński z Bydgoszczy miał z Amplico Life podpisaną umowę agencyjną, która wygasła z końcem stycznia 2004 r. Mimo to, do października otrzymywał SMS-y z towarzystwa - w sumie było ich około 100. Jak tłumaczy Krzysztof Dalasiński, były to standardowe SMS-y wysyłane przez system komputerowy, czasami o bardzo nietypowych porach. "Wielokrotnie prosiłem, żeby nie przysyłano mi SMS-ów. Bezskutecznie. Tłumaczono, że numeru nie można usunąć z systemu." - tłumaczy Krzysztof Dalasiński.

Dopiero po kilku tygodniach, po pisemnej interwencji, SMS-y przestały nadchodzić. Agent zażądał 30 tys. zł.

Sąd Okręgowy, do którego trafiła sprawa, oddalił żądanie. Stwierdzi, że zgodnie z kodeksem pracy pracodawca odpowiada za szkody wyrządzone tylko przez jego pracowników, a w tej sprawie nie ma dowodu, że SMS-y wysyłał pracownik towarzystwa. Dodatkowo, według sądu, nie chodzi o szkodę, ale o krzywdę (moralną) - w tym wypadku naruszenie prywatności - która obciąża sprawcę.

Sprawa trafiła do Warszawskiego Sądu Apelacyjnego. Sąd stwierdził, że korzystania z telefonu pracownika także po ustaniu stosunku pracy byłoby dopuszczalne, ale tylko z ważnych powodów. Towarzystwo ma zapłacić 5 tys. zadośćuczynienia.

Zdaniem Krzysztofa Dalasińskiego takie SMS-y mogły trafiać do kilkuset agentów i być może po tym wyroku do sądu trafią kolejne sprawy.

Za:

Informacja własna

Rzeczpospolita, nr 283 (2006-12-05), Marek Domagalski, Esemesy do byłego pracownika naruszały prywatność


Przy okazji można zwrócić uwagę na artykuł w Rzeczpospolitej (zobacz: http://skrot.ogma.pl/8e61015d), gdzie dziennikarz kompletne myli agenta i brokera ubezpieczeniowego. W artykule napisano m.in. że jedno z towarzystw ubezpieczeniowych, musi zapłacić swemu byłemu brokerowi zadośćuczynienie. Dalej pojawia się umowa agencyjna, czy wreszcie pracodawca dysponujący telefonem pracownika (to też jest zresztą ciekawy wątek..).

Sprawdziliśmy u źródła - jak podejrzewaliśmy Krzysztof Dalasiński był agentem ubezpieczeniowym Amplico Life a słówko broker użyte w artykule Rzeczpospolitej było tylko wymysłem dziennikarza.

Eliza Kosicka

Zobacz firmy: Amplico Life

 

Komentuj Prześlij  Drukuj

Artykuł: <<< 2006-12-07 >>>

 

 

 

Profesjonalnie o ubezpieczeniach..

Miesięcznik Ubezpieczeniowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 Strona przygotowana przez Ogma Sp. z o.o.