W środę, 11 października, odbyło się w Sejmie kolejne posiedzenie podkomisji opracowującej zmiany w kodeksie cywilnym dotyczące umowy ubezpieczenia.
Niestety prace podkomisji nie przebiegły sprawnie - w czasie 2-godzinnego posiedzenia udało się poruszyć zaledwie trzy zupełnie błahe przepisy z samego początku nowelizacji. Powód tak bardzo powolnego tempa prac był prosty -
Brak współpracy ze strony PIU z podkomisją sejmową moze skutkować faktycznym wykluczeniem Izby z prac nad zmianami w kodeksie cywilnym dotyczącymi Umowy ubezpieczenia. |
|
|
totalna blokada nowych przepisów przez
Polską Izbę Ubezpieczeń.
Praktycznie przy każdej poprawce, nawet najbardziej oczywistej (takiej jak zmiana 'zakład ubezpieczeń' na 'ubezpieczyciel', czy przystosowanie przepisów ubezpieczeniowych do ogólnej konstrukcji definicji umów w kodeksie cywilnym) przedstawiciel PIU, mecenas Paweł Ilnicki, zgłaszał całościowy sprzeciw. Podnosił też, że dotychczas PIU nie było konsultowane w tych sprawach, dając świadectwo nieznajomości zasad pracy Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego przy Ministrze Sprawiedliwości. Trzeba przypomnieć, iż Komisja tworzy przepisy samodzielnie, bez udziału czynników społecznych, a dopiero później są one konsultowane. Według obserwatorów można było odnieść wrażenie, że PIU miało pretensje o sam fakt, że to nie Izba pisała nowe przepisy.
Ostatecznie od przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości oraz posłów obecnych na posiedzeniu można było nieoficjalnie usłyszeć, że jeśli zachowanie, czy - nazywając rzecz po imieniu - agresywna postawa Polskiej Izby Ubezpieczeń nie zmieni się (a było to już drugie tak agresywne wystąpienie Izby na forum Komisji) to przepisy będą przyjmowane po prostu bez dyskusji. Byłaby to wielka szkoda, bo przedmiotowa materia jest skomplikowana i nawet posłowie-prawnicy przyznają, że miejscami się w niej gubią. Rozmowa byłaby więc bardzo pożądana - musi się do niej znaleźć jedynie odpowiedni partner. (Informacja własna, MaB)
Zobacz firmy: MS, PIU, Sejm
Artykuł: <<< 2006-10-13 >>>